Turbo
Album • 2009
This track is instrumental.
Jeszcze jeden skurcz i światło ujrzysz pierwszy raz Jeszcze tylko krzyk i Twój odliczać zaczną czas Dziwne palce tego świata głaszczą ciało Twe Nagie i bezbronne, przerażone pierwszym dniem Droga daleka, dokąd pójdziesz nie wiesz sam Na progu czekasz swego życia bram Choć bezradny jednocześnie jesteś wolny tak Obcy jeszcze Ci zakazów i nakazów smak Nie znasz nienawiści, nie znasz wstydu ani kłamstw Szczerość oraz prawda są istotą Twego "ja" Nieskażony byt Czysty jak łza Z wolna nieuchronnie Wsiąknie w ten świat Kiedyś Ci powiedzą co jest dobre a co złe Z tego masz być dumny, czego wstydzić trzeba się Kiedy głośno mówić, kiedy nie otwierać ust Zanim jednak dowiesz się, krzycz ile starczy tchu
Submitted by Cyberwaste — Apr 26, 2025
Trudno było wiem, skłamać pierwszy raz Bo to nie to, bo to przecież nie Ty Zawsze byłeś tym, kto zadziwiał nas Twój szczery ton wzorem dla wszystkich był I tak co dnia zagłuszasz szept sumienia I tak co dnia upadasz w cień zwątpienia Gryzło długo Cię i nie mogłeś spać Lecz potem znieść łatwiej było co dnia Teraz mówisz "nie" kiedy myślisz "tak" To wchodzi w krew i wypełnia do dna I tak co dnia, nie wierzysz już nikomu I tak co dnia wciąż żyjesz po kryjomu Dźwigasz brzemię co jak kamień kolana gnie Co do domu ciągle woła Zapomniałeś sam co prawdą jest, a co nie Czy ją jeszcze znaleźć zdołasz Za swych ideałów Świeczkę dziś zapalasz Patrzysz jak zwolna znika Patrzysz jak się spala I Ciebie ubywa I tak co dnia ubywa światła w Tobie I tak co dnia nie wierzysz już sam sobie
Submitted by Finntroll — Apr 26, 2025
Dawny sen z młodych lat już dzisiaj prawie nic nie znaczy Tamten już minął czas i nigdy światła nie zobaczy, Żar co się w Tobie tlił Na nowo poskładałeś znaczeń świat Na nowo obróciłeś myśli ład Dzisiaj dzień ciemny tak i noc przychodzi jakby wcześniej Wrosłeś w ten chłodny świat, złupiono z ludzkich uczuć przestrzeń Gdzie słońce obce jest Z każdym nowym dniem nie czuli, na innych wsparli się Ludzie których świat nauczył nie wiary w prawdy sens Strażnik światła w każdym z nas Gdzieś głęboko ciągle trwa Strażnik światła w każdym z nas Czeka wciąż na lepszy czas Czy starczy mu sił By światło to nieść Choć świat mówi "nie" A gdyby tak podać rękę A gdyby odnaleźć się pośród nas A gdyby tak spojrzeć w oczy A gdyby w tych oczach ujrzeć swoją twarz Dawny sen z młodych lat wciąż w Twojej głowie się kołacze Z dala głos mówi jak odnaleźć formy dawnych znaczeń Wlać światło w ciemny dzień Na nowo głuche serce zacznie bić Na nowo z wiarą w ludzi przyjdzie iść Każdy nowy dzień jest szansą by zmienić rzeczy bieg Każdy nowy dzień przywróci nam wiarę w prawdy sens
Submitted by johnmansley — Apr 26, 2025
Śpiew tamtych nut wciągał jak kalejdoskop roztańczonych barw Dziś wyparł go czasu znak, czarno-białych odgłosów gwar Słowa co jak w tańcu się układały w historię bez dna Zastąpił dziś wersów dźwięk, w którym światła idei brak Powracasz myślą do czasów gdy W nocy nie chciało się spać Z uchem przy radio mijał Ci czas Płyniesz pod prąd, widzisz w tym morze zgiełku co otacza Cię Odnaleźć głos, który swym światłem rozjaśni ciemny dzień Kiedy na taśmach zużytych dźwięk był Ci jak największy skarb Na skrzydłach nut dziś wracasz wciąż tam
Submitted by Cyberwaste — Apr 26, 2025
Zawirował świat odurzony słodkim dniem Stężony smak życie zmienił w sen Byłem niczym wiatr, który włosy Twe rozwiewał W szarości dnia przedsmak nieba Zwolna z każdym dniem sączę się do Twoich ust Jak wino co obezwładnia moc Bluszczem stałem się, który umysł Twój oplata Nie wyrwiesz się już z mego świata Niebezpieczny taniec W piersiach tchu już brak Niebezpieczny taniec Spala się co dnia Choć nie jeden raz przemknie w głowie krótka myśl By odejść stąd i do światła iść Nie potrafisz bo chociaż chcesz to jednak wiesz Jak taniec ten uzależnia
Submitted by The Void — Apr 26, 2025
Spotkać się nie masz czasu jak co dzień Wiadomości wysyłasz więc Tak najtaniej i to teraz w modzie Gość z billboardu przekonał cię To najlepsze i musisz spróbować W telewizji głos mówił tak Znów jałowy cię smak rozczarował Całkiem innym pamiętasz go wciąż ze swych dziecięcych lat Syntetyczny cyfrowy blask Jak obietnica lepszego dnia Syntetyczny cyfrowy blask Choć nie chcesz uszczęśliwi nas Papierowe zdjęcia wyblakły Setki nowych na dysku są Lecz ekran nuży cię zimnym swym światłem Więc zasiadasz i stare albumy znów bierzesz do rąk Syntetyczny cyfrowy blask Jak obietnica lepszego dnia Syntetyczny cyfrowy blask Choć nie chcesz uszczęśliwi nas Obietnica lepszego dnia Wygładzona wyretuszowana przestrzeń
Submitted by Immortal — Apr 26, 2025
This track is instrumental.
Wtedy tam roniłeś ciche łzy Kiedy znów skrzydła podcinano ci Dziecka świat w potrzasku czarnych chwil Których cień największym ciężarem był Ale szedłeś tam na przekór nocy szukać ciągle dnia Gdzie w ukryciu serce twe melodię światła gra Ale szedłeś tam na przekór nocy szukać ciągle dnia Gdzie w ukryciu serce twe melodię światła gra Wtedy tam na progu twego ja Kiedy bić musiałeś się o siebie sam Dziecka świat co z trudem tkałeś by Znowu go rozdarto jednym słowem złym Ale szedłeś tam na przekór nocy szukać ciągle dnia Gdzie w ukryciu serce twe melodię światła gra Ale szedłeś tam na przekór nocy szukać ciągle dnia Gdzie w ukryciu serce twe melodię światła gra Wreszcie tam odszedłeś drogą swą Lecz cień za sobą miałeś ją Niosłeś tę niepewność z dawnych dni Kiedy piach sypano w oczy ci Choć wciąż chciałbyś zapomnieć Zły sen na zawsze w Tobie został Cień niechcianych wspomnień Tam gdzieś na serca dnie pozostał Dzisiaj choć za tobą życia szmat Czujesz wciąż tej samej niepewności smak Będzie tu czy chcesz tego czy nie Ona ci gdy dzieckiem byłeś weszła w krew Ale szedłeś tam na przekór nocy szukać ciągle dnia Gdzie w ukryciu serce twe melodię światła gra Ale szedłeś tam na przekór nocy szukać ciągle dnia Gdzie w ukryciu serce twe gra melodię Choć wciąż chciałbyś zapomnieć Zły sen na zawsze w Tobie został Cień niechcianych wspomnień Tam gdzieś na serca dnie pozostał Tam we wspomnień swych najdalszy kąt chowasz swój żal W sobie tam
Submitted by Warbringer — Apr 26, 2025
Twój czas już kończy bieg Chodź zdaję się Nie dawno tak ojciec Cię na swoje ręce brał Gdy patrzysz w dal Tych lat kiedy czas w miejscu stał Chociaż tam na dnie Nosisz wciąż swój żal Szukasz starych zdjęć w Twoim oku łza Szukasz starych płyt z młodych lat Jeszcze raz Twój czas odpłynął w dal Nie wrócisz tam Choć może coś zmienić byś chciał Może podnieś twarz do tego kto W Twym sercu nad światłem miał straż I wciąż myślisz czy warto było tak Zgubić szybko zbyt ideały swe A kochając być tak bezwzględnym co dzień Zwolna lekko kładziesz się na wiatr Jak zwiędły suchy liść Noc już woła a może to dzień Co tam czeka czy światło czy cień Noc już woła Co tam czeka czy noc czy dzień Twój czas tu kończy się W klepsydrze Twej ostatnie ziarenka już są I cicho suną w dół Ostatni akt w ukłonie więc zegnij się wpół I ten jeden raz jeszcze spójrz wstecz Twoja to droga kręta i długa A na jej końcu odpowiedzi brak
Submitted by Nargaroth — Apr 26, 2025
Nie wiem gdzie i nie wiem czy Czuwasz gdzieś a może śpisz Chociaż to tyle już lat Jednak dziś wspomnień wciąż echo gra Chwil kilka tych Dobrych garść i trochę złych I dźwięk Twych ostatnich słów Podnieś twarz zaufaj światłu Całe życie Twe Spadającej kropli dźwięk Co rozpłynął się w morza czasu Toni gdzieś Całe życie Twe Parę wspomnień Kilka zdjęć Życie które na niebie czasu Jak spadająca gwiazda nagle spala się Znika w oka mgnieniu
Submitted by Pestilence — Apr 26, 2025
← Go back to Turbo