Turbo
Album • 1997
Nauczyli nas regułek i dat, Nawbijali nam mądrości do łba, Powtarzali, co nam wolno, co nie, Przekonali, co jest dobre, co złe. Odmierzyli jedną miarą nasz dzień, Wyznaczyli czas na pracę i sen. Nie zostało pominięte już nic, Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć. Dorosłe dzieci mają żal, Za kiepski przepis na ten świat. Dorosłe dzieci mają żal, Że ktoś im tyle z życia skradł. Nauczyli nas, że przyjaźń to fałsz, Okłamali, że na wszystko jest czas. Powtarzali, że nie wierzyć to błąd, Przekonali, że spokojny jest dom. Odmierzyli każdy uśmiech i grosz. Wyznaczyli niepozorny nasz los. Nie zostało pominięte już nic, Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć. Dorosłe dzieci mają żal, Za kiepski przepis na ten świat. Dorosłe dzieci mają żal, Że ktoś im tyle z życia skradł. Nauczymy się więc sami - na złość Spróbujemy może uda się to Rozpoczniemy od początku nasz kurs Przekonamy się czy twardy ten mur Odmierzymy ile siły jest w nas Wyznaczymy sobie miejsce i czas A gdy zmienią się reguły tej gry Może w końcu odkryjemy jak żyć Dorosłe dzieci mają żal, Za kiepski przepis na ten świat. Dorosłe dzieci mają żal, Że ktoś im tyle z życia skradł.
Submitted by Sexy Gargoyle — Nov 11, 2025
No lyrics have been submitted for this track yet.
Zrozum. No wreszcie zrozum Ile już za nami A my niby ci sami Lecz nasz uśmiech rozwiał się jak dym Zrozum. No wreszcie zrozum Tyle z tego zostało, Że po prostu z bólu chce się wyć Życie na pozór Nasz chleb powszedni Dziś tak nam potrzebny Gdy żal tamtych dat Gdy żal tamtych lat Bo jak dalej z tym mam żyć I jak zrozumieć, że My to wciąż my Zrozum. No wreszcie zrozum, Że nie tak być miało Tyle z tego został, Że po prostu z bólu chce się wyć Życie na pozór Nasz chleb powszedni Dziś tak nam potrzebny Gdy żal tamtych dat Gdy żal tamtych lat Bo jak dalej z tym mam żyć I jak zrozumieć, że My to wciąż my
Submitted by Finntroll — Nov 11, 2025
Późno już, otwiera się noc Sen podchodzi do drzwi Na palcach jak kot Nadchodzi czas ucieczki na aut Gdy kolejny mój dzień Wspomnieniem się stał Jaki był ten dzień, co darował, co wziął Czy mnie wyniósł pod niebo, czy zrzucił na dno Jaki był ten dzień, czy coś zmienił czy nie Czy był tylko nadzieją na dobre i złe ... Łagodny mrok zasłania mi twarz Jakby przeczył, że chce być sobą Chociaż raz Nie skarżę się, że mam to co mam, Że przegrałem coś znów i jestem tu sam. Jaki był ten dzień, co darował, co wziął Czy wyniósł mnie pod niebo, czy zrzucił na dno Jaki był ten dzień, czy coś zmienił czy nie Czy był tylko nadzieją na dobre i złe
Submitted by Corpse Defiler — Nov 11, 2025
Zobacz sam co masz z życia, Czy to Ty, czy już nie Ty... Tu gdzie śmiech jest na przydział, tu gdzie słów nie dzieli nikt.. Nawet już nie pamiętasz, o tym, że wierzyłeś w coś... Wiara to rzecz jest święta, póki Jej nie zburzy nikt. Choćbyś chciał znaleźć w dłoni siły dość by przetrwać czas nigdy już nie dogonisz tego co w pogardzie masz zobacz sam co się stało jaki nam pisany los czy to tak być musiało czy też ktoś podmienił coś Tylu nas, a jakby coraz mniej Cały świat wymyka Nam się z rąk Tylu nas, a jakby coraz mniej Co dzień ktoś ten sam popełnia błąd Tylu Nas, a zobacz... Zobacz Coraz mniej Cudzych trosk nie umie dźwigać nikt Tylu nas a zobacz,... zobacz coraz mniej reszta też spogląda w stronę drzwi Tyle miejsc świeci pustą tylu nas na scenie brak myśleć żal, co będzie jutro kiedy z sił opadnie strach zanim więc zgasną światła, jeszcze raz na siebie spójrz życie to gra nie łatwa... Zwłaszcza, że przegrałeś znów Tylu nas, a jakby coraz mniej Cały świat wymyka Nam się z rąk Tylu nas, a jakby coraz mniej Co dzień ktoś ten sam popełnia błąd Tylu Nas, a zobacz... Zobacz Coraz mniej Cudzych trosk nie umie dźwigać nikt Tylu nas a zobacz,... zobacz coraz mniej reszta też spogląda w stronę drzwi
Submitted by Dahmers Fridge — Nov 11, 2025
Na dworze noc, Niebo chore od łez, Idę do ciebie samotny jak pies Za sobą mam Puste lustra bez szyb, Ziemia zmęczona spokojnie już śpi. Wszystko będzie OK Jeśli po drodze nie zginę we mgle! Wszystko będzie OK Jeśli cię znajdę nim zacznie się dzień! Twój adres mam W pustym sercu na dnie, Myślę, że jeszcze wspominasz tu mnie. Przez tyle lat Szedłem tutaj co sił, Wierząc, że kiedyś odnajdę te drzwi. Wszystko będzie OK Jeśli po drodze nie zginę we mgle! Wszystko będzie OK Jeśli cię znajdę nim zacznie się dzień!
Submitted by Lake of Tears — Nov 11, 2025
Jak to było? Nie pamięta nikt, Kto z nas, ja czy Ty? Jak to było? Kto komu zamknął drzwi? Jak to było? Komu w żagle wiatr? Komu kiepski żart? Jak to było? Czy to już tyle lat? Nie ma, po prostu minął czas, Nie ma, nie było nigdy nas, Nie ma, reflektor dawno zgasł, Nie ma, po prostu minął czas. Jak to było? Prawda to czy nie? Dobrze tak czy źle? Jak to było? Co z nami stało się? Jak to było? Zapomnijmy znów, Słowa pełne słów, Jak to było? Na zdjęciach tylko kurz. Nie ma, po prostu minął czas, Nie ma, nie było nigdy nas, Nie ma, reflektor dawno zgasł, Nie ma, po prostu minął czas. Nie ma, po prostu minął czas, Nie ma, nie było nigdy nas, Nie ma, reflektor dawno zgasł, Nie ma, po prostu minął czas.
Submitted by Dahmers Fridge — Nov 11, 2025
No lyrics have been submitted for this track yet.
Niby przybysz z innego świata Jednym gestem cisza, hałas Za odważna na swoje lata A podobno 16 miała Nieuchwytna jak światła dotyk Który budzi muzykę z rana Kolorowy bezpański motyl Ciągle inna, wciąż nie ta sama Ref. Przebój miesiąca, przebój miesiąca Jedna z tysiąca, przebój miesiąca Za nią w ogień by poszło wielu Gdy w bezruchu na scenie stała Pewny siebie o krok od celu Choć podobno 16 miała Jutro będziesz ją znał z afisza Super gwiazdka jedynej płyty Będziesz czekał i głos jej słyszał Na widowni jak cień ukryty
Submitted by The Void — Nov 11, 2025
This track is instrumental.
Błękitne niebo, kosmiczny fałsz Ognisty demon przez wszechświat gna Rozgrzaną włócznią rozpala stos Piękną poświatą wyznacza los Kometa Halley'a... Od dawien dawna rozsiewa strach Królowa wojny płonący paw Spalona ziemia tysiącem słońc Apokalipsa komety ząb Kometa Halley'a...
Submitted by Nargaroth — Nov 11, 2025
← Go back to Turbo