Zabić się będąc martwym
W świecie gdzie zepsuty czas wchodzi pod paznokcie - podrywa je do góry Każda klamka, gałąź czy hak Jest jak wieszak dla skóry Oczy jak zimne słońca - Płuca pełne much Nie rozmawiamy ze sobą w ogóle - Dzieci bawią się brzytwą Za późno na wojnę Zdechniemy przed telewizorem Za późno na pretekst Ty heteroseksualny pedale Uwolnić żyły niech chlusną pomyje Dziewica w ciąży niech wytrze podłogę To co zostanie niech zepchnie ze schodów - Ostatnie piętro rozporka Nienawidzę tego ciała - Nienawidzę tеgo dziecka Nienawidzę tej kurwy – Niеnawidzę tego pokoju
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Gdzieś, kiedyś było Nigdy Gdzieś kiedyś byliśmy My Puki śmierć Nas nie rozłączy Nabrało znaczenia Jutra nie będzie A Wczoraj zdechło w nocy Mam skórę jak lep na muchy Umrzeć już tylko Zasuszyć się , zniknąć Zostawić i zabrać - wszystkich Posprzątać po sobie Spojrzymy w otchłań Martwymi oczyma Przestańmy oddychać Poduszka na twarzy I ślady po młotku Zabiorę wszystkich Na cmentarz do dziury Gdzie pierwsze strony i plucie na mój grób Likwidator rodziny Szkolny nożownik Terrorysta Likwidator siebie
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Zdychaj Chuju - od kołyski śpiewali mi Połóż głowę na krawężniku i się nie ruszaj - takie zabawy Całe te robactwo we mnie ... Całe te robactwo na zewnątrz - mnie nienawidzi Dzisiaj na pewno nie wyjdę z domu Zdychaj Chuju , powieś się. Mam w sobie coś co innym nie pachnie Zdychaj Chuju , powieś się Każdej nocy są pod oknami Maja oponę i kanister Chcą założyć mi ją na szyję Podpalić mnie znieczulenia Zdychaj Chuju , powieś się Zdychaj Chuju , powieś się
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Trumna pełna rzygowin Zamknięty unoszę się na powierzchni Twarzą przy spodzie wieka Czy można się zabić będąc martwym ? Muchy nie chcą składać jaj Nasiąknięty relanium, zamknięty dla insektów Jemy razem śniadanie ale ja już nie trawie Wszystkich nas już nie ma Te dzieci w wózkach po pięć stów od sztuki Topią się w rzygach Te inteligentne dziewczyny w fajnych koszulkach Kładą się wzdłuż na szynach kolejowych To wszystko jest na skórze, w tynku i płynie w rurach Te kamienice w których wszyscy się pierdolą i umierają Patrzą w telefony – sznur dla każdego Zdychajcie Chuje – sznur dla każdego Te miasta są martwe – sznur dla każdego Nie macie praw – sznur dla każdego
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Dom bez Okien, nad jeziorem Wchodzi czterech, trzech wychodzi Dźwiękoszczelne ściany, elektrody Wiadra, strzykawki , opętanie Dom bez Okien, nad jeziorem Dni ciszy, czarna woda Dom bez Okien, nad jeziorem Gdy nie ma ptaków – ktoś jest w środku Słyszą to tylko owady Po wszystkim zostaną same włosy Wiedzą jak zrobić żeby reszta nie wypłynęła Znalazłeś kiedyś but na bagnach ? Są takie miejsca , gdzie wszystko znika Wsiąka między deski i podłogę Ludzkie oczy w żołądkach zwierząt Czarna woda
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026