Dom człowieka
To jest twoje miejsce, wśród brudu i odpadków Wszy i ludzie w jednej pościeli Pochodzę ze śmieci. Tylko spać i jebać Tutaj jasno i ciemno nie znaczą nic Teraz czuję zapach Tutaj czuję zapach Rozrywa się maciora. Rozpładza się lud Z jednej padliny w masowy grób Gdzie larwy hiszpańskich much Teraz czuję zapach Tutaj czuję zapach Gonady, zsypy – do wiadra!
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Nie boję się – widzę rozwarcie Nie boję się – wchodzę do wrzątku Nie boję się – moja skóra odchodzi Nie boję się – moje kości są czarne Przez łożysko idzie cała ulica, pluje i rzyga Rozrywa ścianki Karmi butelką przez rozwarte nogi Uczę się chodzić na czworaka Wy macie pępowiny, my mamy sznury Mam zaburzenia poczucia czasu. Nie rosnę, tylko tracę okres ważności Moje imię to kod odpadu. Przechodzę na kolana Wy macie pępowiny, my mamy sznury
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
"Boże dlaczego ja to zawsze słyszę Nie nie nie Nie przychodź Nie odchodź Nie dotykaj Nie całuj Nie, już zamknięte Nie, jeszcze nie otwarte Czy Pani może mi powiedzieć która godzina Nie Czy ja mogę Panią pocałować w dupę Nie Czy Bóg istnieje? Nie Czy Boga nie ma? Nie Czy państwo pozwolą, że ja się jeszcze napiję Nie Czy państwo pozwolą, że ja się kurwa powieszę Nie" Wstań Wyjdź Zgiń Śnij Żyj Zgiń Zapomnij Wypij Śpij Skalecz Złam Płacz Wspomnij Ujrzyj Skończ Co się stanie Co się stanie Co się stanie Co się stanie Co się stanie Co się stanie Co się stanie
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Netflix, ogolona pizda Ja topię się w wiadrze. Pełny i wściekły Rosnę i rozlewam. Brudzę wszędzie Krzyczę, nikt nie sprząta Jak żebrzę lepiej daj. Daj robaki, daj larwy Błagam o zjedzenie z kajdankami na rękach Jak żebrzę lepiej daj. Daj robaki, daj larwy Błagam o zjedzenie z nożem w zębach Jestem twoim śmieciem Wchodzę do sypialni twojej córki Zapalam świeczki, wycieram nóż Głowę wkładam do lodówki Jestem twoim śmieciem
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026
Wielkie państwo patrzy z góry Wielkie państwo pluje, zrzuca pleśń do budowy ścian Wielkie państwo wpycha rury. Pompuje brzuchy ku uciesze Pań Budujemy dom oddychający dymem Oddychamy razem Stoimy w rzędzie z dziurami w głowach Z wielkiego chuja ścieka czarny szlam Otoczeni czarną fosą Palą się opony, palą się psy Otoczeni czarną fosą Obrzezane baby, karmicielki wszy
Submitted by Iron_Wraith — Jun 15, 2026