Światogor
Album • 2012
No lyrics have been submitted for this track yet.
Sto lat mijało, jak Zakon krzyżowy We krwi pogaństwa północnego brodził; Już Prusak szyję uchylił w okowy Lub ziemię oddał, a z duszą uchodził; Niemiec za zbiegiem rozpuścił gonitwy, Więził, mordował, aż do granic Litwy. Niemen rozdziela Litwinów od wrogów: Po jednej stronie błyszczą świątyń szczyty I szumią lasy, pomieszkania bogów; Po drugiej stronie, na pagórku wbity Krzyż, godło Niemców, czoło kryje w niebie, Groźne ku Litwie wyciąga ramiona, Jak gdyby wszystkie ziemie Palemona Chiał z góry objąć i garnąć pod siebie.
Submitted by Cyberwaste — Nov 13, 2025
Porośnięci czasem strażnicy natury Korzeniami silnymi sączą życie ziemi Świadkowie odejścia prastarych Bogów Skąpane w księżyca trupiobladych promieni Las - Serc Słowiańskich nadzieja Las - Pełen bólu korzeni Las - Wieczna mroczna tajemnica Las - Ojciec Bogów i cieni Gdy nadeszli o zmierzchu bracia nowych aniołów Co kłamstwem i ogniem zdobywają tron krwawy Unieśliśmy chorągiew, ujęliśmy topory A drzewa wraz z nami broniły starej wiary Skąpani w soku walki trwaliśmy by bronić Naszych własnych marzeń o prawdzie i wolności I warto było polec wśród cudownej zieleni Choć zapomniane wśród liści bieleją stare kości
Submitted by Morgoth — Feb 19, 2026
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
1. Słońce tkwiło do połowy za horyzontem Ostatnie oddechy wroga przysłaniał całun nocy Wielu mężnych wojów nie doczekało świtu Lecz wicher furii zagłuszał płacz nad zabitymi braćmi 2. Szalejący w nas gniew prowadził nas do bitwy Karmił się strachem wroga, poił jego przedśmiertnym wyciem Cóż to za widok wspaniały w blasku księżyca spowity Taką to śmierć okropną niedrugom naszym przynosimy 3. Noc się zachłysnęła wroga krwią przelaną Łuna na niebie rozbłysła, to kościoły i domy się palą Wicher niósł pieśń o walce przez lasy bory i gaje O męstwie dumnych Pogan, o triumfie rodzimej wiary My zrodzeni na tej ziemi ojców naszych krainie My synowie Swantewita bronić będziem święte stanice Niosły te słowa do boju lud nasz zbrojny i dziki Pod osłoną matki nocy słychać głośne okrzyki I nienawiść w sercach grzmiała gdy wici do wojny wzywały Gdy chrześcijańska zaraza skaziła ojczysty dom nasz wspaniały Miecze i topory w ich rękach pieśń śmierci grały Wśród tych co krzyżem naznaczeni trwogę i śmierć zasiały "Działo się to w roku 1037, gdy wrogi i obcy nam porządek chrześcijański burzył i niszczył rodzimą wiarę pogańską, gdy zdradziecka władza klasy panującej i kościoła wyzyskiwała chłopów i ludność niewolną. Działo się to w roku 1037, w czasie mężnego zrywu walki o utraconą dumę Pogan. Po upływie przeszło tysiąca lat echa tamtych wspomnień rodzą się na nowo. Te same nadzieje i przymierza płoną w naszych sercach. Walka się jeszcze nie skończyła..."
Submitted by SerpentEve — Nov 13, 2025
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
← Go back to Światogor