Quo Vadis
Album • 1995
Do koryta gna Wielkie stado świń Każda walczy bo chce Pierwsza przy nim być Och, jak trudno jest Oddać choćby kęs A kto pierwszy Ten najwięcej będzie żreć Oczywiste jest Dwojgu zawsze lżej Łatwiej zdobyć Wymarzony trudny cel Co niektóre więc Chcą dogadać się Z inną świnią w układ wejść Ręka rękę myje Bo u nas tylko ryba nie bierze Każdy o tym wie Kto smaruje dalej zajedzie W życiu jest mu lżej Każda świnia wie Co weźmie to jej W każdej chwili wszystko Może urwać się Bo koryto jest Zawsze takie samo Tylko świnie Przy nim się zmieniają
Submitted by MetalElf — Apr 25, 2025
Mały królik siedzi Grzecznie sobie czeka Jeszcze szarak nie wie Co go zaraz spotka Już gotowe wszystko jest By przeprowadzić test Będą mu zakraplać oko Aż rozpuści się I nie chodzi o zabijanie go Ale żeby na nim przeprowadzić test Czasem żeby efekt Osiągnąć dużo lepszy Małemu zwierzęciu Wycina się powiekę Królik duże oczy ma Bez gruczołów łez Nie zapłacze więc do badań Idealny jest I nie chodzi o zabijanie go Ale żeby na nim przeprowadzić test Nowy szampon, nowy żel Nowy balsam, nowy krem Wszystko za nim to zakupisz Musi przejść test
Submitted by Iron_Wraith — Apr 25, 2025
Zimny nóż otworzył brzuch I zabrał go Dla jednych dom Dla innych grób, życiowy błąd Czy widzi? Czy czuje? Czy słyszy to ONA i ON? Niemy krzyk przerwał świt Zatrzymał czas Odtąd już na zawsze Zamieszka w ich snach Nie dotknie Nie pocałuje Poczuje to ONA i ON Nikt jemu żadnej szansy nie dał Nikt jego wcale słuchać nie chciał Myślał, że skoro dał mu życie Może swobodnie je odebrać Ciche, szare, smutne dni Zagoszczą już na stałe W przylądku ich Czy pragniesz Pustkę budować Umierać tak samo jak ONO i ON
Submitted by Morgoth — Apr 25, 2025
What you see, you can get Nothing's free, nothing's said Don't be fooled by the signs Don't read in between the lines What you're gonna say What you're gonna do Now you've missed out once again But I thought you knew Oh you silly thing You've really gone and done it now Oh you silly thing You really gone and done it now Trouble here, trouble there People stop just to stare What's the use of wasting time Just move on, leave 'em all behind What you're gonna say What you're gonna do Now you've missed out once again But I thought you knew Oh you silly thing You've really gone and done it now Oh you silly thing You've really gone and done it now Can't you ever depend On someone you call a friend When you see the naked eyes You don't even ask 'em why You don't even ask 'em why Oh you silly thing You've really gone and done it now Oh you silly thing You've really gone and done it now
Submitted by The Void — Nov 15, 2025
Wreszcie piątek, wreszcie weekend Budzi się nocne życie Dyskoteki, klubu puby Już gotowe do zabawy Czasem lubię zakręcić nogą Pójdę gdzieś potańczyć trochę Mijam wejście parę chwil Ktoś wykręca w knajpie dym Para buch, noże w ruch Colty gazowe, kije baseballowe Znowu ktoś w mordę dostał kopa Znowu ktoś w brzuch wyłapał kosę Czasem lubię obejrzeć mecz Sobota wieczór przejdę się Mijam bramę parę chwil Nagle wybuchł wielki dym Ja pierdolę takie granie Wojny klubów, zbiorowe lanie Znowu widzę mordobicie Ciągle tylko mordobicie Policja z boku wszystko notuje Czeka aż komuś gębę skują Kiedy wreszcie zęby fruwają Trochę późno, ale wkraczają Tydzień w tydzień mordobicie I tak mija relax w weekend
Submitted by NecroGod — Apr 25, 2025
Minął dzień jakich było wiele Taki zwykła dzień Kilka trosk, problemów głupich Pojawiło się Kilka spraw dało się rozwiązać Zapomniane już Kilka wciąż po głowie chodzi Nie może wyjść Minął już nigdy nie powróci Taki sam dzień Idzie sen, zmęczone oczy Kleją się Chodź tu do mnie, przytul się Zmruż powieki swe Powiedz jak Ci minął dzień Wyrzuć troski swe Minie noc, ranek się pojawi I obudzisz się Jeśli chcesz , na parę chwil Znów przytulę Cię
Submitted by Corpse Defiler — Apr 25, 2025
Nie, nie wierzę To kłamstwo musi być Ta wiadomość, którą usłyszałem dziś I nie mieści mi się w głowie taka rzecz Żeby swoje dziecko zagłodzić na śmierć Ono było takie małe Nie miało do kogo pójść Nie miało komu się pożalić Ojciec i matka pijani Nie, nie wierzę Chociaż dobrze wiem Że to wszystko prawda Że to stało się Co, co był winien ten malutki brzdąc? Czym zasłużył na tak okrutny los?
Submitted by Lake of Tears — Apr 25, 2025
Jedno ciało, jedną duszę Jedno serce, gorącą krew Pewność, że nigdy Cię nie okłamię Że nigdy Cię nie zdradzę Trochę smutku, trochę radości Jedno życie, jedną śmierć Kiedy poczujesz, że się boisz Będę przy Tobie, w dzień i w nocy Wiem, wiem niewiele jest tego co mogę Ci dać Wiem niewiele tak, ale to wszystko co mam Wiem dziś liczą się pieniądze ich czar To co mogę Ci dać budzi śmiech Zrobię wszystko by dotrzymać Danego słowa nie złamię Dam pewność że Cię nie sprzedam I nigdy mnie nie kupią
Submitted by johnmansley — Apr 25, 2025
Powiedz mi dlaczego Chociaż dobrze wiesz Jakie to jest groźne Trujesz swoją krew Krótkie chwile radości Krótkie chwile zapomnienia Cudowne są początki Paskudne są zakończenia I nie pamiętasz kiedy To nagle stało się Co dobre przeminęło Teraz musisz, a nie chcesz Powiedz mi dlaczego Chociaż dobrze wiesz Problemów nie rozwiążesz Trując ciało swe
Submitted by Immortal — Apr 25, 2025
Wiem wystarczy czasem podać dłoń Jak dużo mogą pomóc czułe słowa Ile ciepła niesie uśmiech, ale wiem niestety niekiedy to za mało Czasem trzeba coś od serca dać Coś niewielkiego tak Bo czasem trzeba mały grosik dać Taki że go prawie nie widać Wiem niewiele znaczy jeden grosz Jak dużo może pomóc milion groszy Kiedy razem połączymy się To jedność może zdrowie A nawet niekiedy Może... Życie... Uratować!
Submitted by MetalElf — Apr 25, 2025
Mija czas W klepsydrze życie ziaren coraz mniej Przybywa nas A terytorium życia kurczy się Żyj wolny! Ba nieboskłonie ptak Przytomnie daje znak Wzbija lot - ucieka Woda - smar Gorzki smak Dawno umarła rzeka Żyj wolny, śpij wolny, gnij wolny!!! A gdy nadejdzie czas Ziemia pogrzebie nas A nasze prochy – wiatr rozgoni Pochłonie woda nas Oczyści zbawczy ogień A nasze prochy - wiatr rozgoni Pamiętaj o tym że Rozgoni proch wiatr Nikt za nami łez nie uroni Te, które były i są Zastąpią godnie nas Te, które było i są Odetchną z... ...ulgą Obudź się, póki kwitnie kwiat Zastanów się, CZY...? Żyj wolny, myśl wolny, mów wolny!!!
Submitted by Morgoth — Apr 25, 2025
Prześnił się już dzień, Ptaki weszły w sen, Ogień, ogień się jeszcze tli. Nowy idzie dzień, Spłonął nocy tren, Ogień, ogień się jeszcze tli. Tyle słońca wkoło, A mnie chłód, ostry chłód przeszywa. Coraz bardziej sama jestem tu, Dom mój cień przykrywa. Całe ciepło z sobą wziąłeś stąd, Teraz mrok tu mieszka. Coraz bardziej wyspą jest mój dom, Mostów sztorm na ścieżkach. Każdej nocy ogień ktoś pali, Twoje imię woła w dali. Całe moje ciało trawi głód, Ostry głód, łaknienie... Do rąk moich pełzną, do mych nóg Dłoni twych płomienie. Każdej nocy ogień ktoś pali, Twoje imię woła w dali. Ogień, ogień, Ogień ktoś pali, Twoje imię woła w dali. Prześnił się już dzień, Ptaki lecą w sen. Ogień, ogień się jeszcze tli. Nowy idzie dzień, Spłonie nocy tren. Ogień, ogień się jeszcze tli. Każdej nocy ogień ktoś pali, Twoje imię wołam w dali. Ogień, ogień, Ogień ktoś pali, Twoje imię woła w dali...
Submitted by SerpentEve — Nov 15, 2025
← Go back to Quo Vadis