Nocny Kochanek
Single • 2018
To jest najgorszy i najbardziej żenujący tribute na świecie. Trudno. Dawno temu ja i mój partner Andrzej Szliśmy sobie sami długą i pustą drogą, Nagle, niczym diabeł z piekła, Pojawił się on. Diabeł z piekła. I tak rzekł! Lej nie pierdol brak mi sił, z wami będe pił Andrzej i ja, spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy, i krzyknęliśmy, a chuj! I wiedzieliśmy że najwyżyszy już czas, więc zrobiliśmy to, wyciągnęlismy szkło z miejsca wyciągnęlismy szkło! Popatrz w moją twarz, przecież każdy to wie, raz i dwa to trzy, dwa i trzy już nie. Porobimy się! Raz na pół roku albo i na sto lat, można z diabłem pić, można w gardło lać! Pije cały świat! Nie trzeba słów, ochujał bies, sam już nie mógł dłużej stać bo porobił się. Zapytał: Bóg was przysłał? My na to: nie! To wódka czysta! (pij) NIE! Diabeł pił za shotem kolejny shot, ale zaraz wymiękł. Flaszka pękła, kolejną mieliśmy wziąć, lecz diabeł wymiękł. Obiecywał do rana pić, o tak! W takie tango mieliśmy iść, o tak! Obiecywał pić tyle, że dorównać nie mógłby mu nikt, o nie! vocal solo Ale najciekawsze jest to, że gdy się obudziłem myślałem, że to wszystko mi się śniło, ale diabeł leżał dziabnięty obok mnie. Diabeł nie wytrzymał musicie uwierzyć Gdyby był tam Kwaśniewski, Diabeł mógłby nie przeżyć. O tak! Nasz bóg miłościwy nie zrobił nic. Diabeł gwoździa przybił. Miał pić, do rana pić, flaszkę miał nam postawić a nie kupił nic. o tak! o tak!
Submitted by Nargaroth — Nov 11, 2025
← Go back to Nocny Kochanek