Monstrum
Album • 2004
W ciemnościach skał noc cicho śpi Tajemne myśli kryją się w nich By zaskoczyć znowu dziś I wszystko tonie w kamiennej mgle Zdradliwa cisza chowa swój gniew Ale cos przerywa milczenia głos I nagle wielki błysk huk armatnich salw Do walki daje znak Tam w oddali widać już wróg wyłonił się W oczach błyszczy gniew Stalowych zbroi i mieczy wznoszonycz dzwiek Rozbudza w nich strach oraz lęk Ruszaj więc gdzie wzywa zwiewny glos Stań i walcz cios za cios Ruszaj więc niesiony chwałą tam To twój dzień więc stań i walcz Już wielki bije dzwon choragwie rozrywa wiatr Ktoś krzykną naprzód marsz Ognisty blask zrzera już wszystko zamienia w pył Zabijasz aby żyć Stalowych zbroi i mieczy wznoszonycz dzwiek Rozbudza w nich strach oraz lęk
Submitted by MetalElf — Apr 25, 2025
Rozkoszny błękit do snu tuli cię Wygasające słońce za chmury chowa się Z przedziwnych kształtów fal wyłania nagle się Śmiercionośna flota by zebrać żniwo swe Jak wicher zrywa się chóralny śpiew W górę miecz Chóralny śpiew niech błyszczy Metalowy miecz Przerażający wzrok zwierzęcy instynkt mówi goń Wszystkie działa nadają jednakowy ton Triumfalny okrzyk znów rozbrzmiewa pośrod fal Błyskawice pogrzebowy grają marsz
Submitted by Pestilence — Apr 25, 2025
Myślami gdzieś daleko wplątani w głębie snu Czasami za daleko by poczuć podmuch słów Do ciebie dziś wołają tajemne głosy tych Co wokół przeplatają wspomnienia tamtych chwil Do ciebie dziś wołają Jak młode piskle głodne są Ty jak skrzydlaty ptak do góry wzbijasz lot Wytęrzasz słuch wytęrzasz wzrok W skrzydła nabrać wiatr w górze złapać kilka chwil Zetrzeć stary kurz i wyczulić zmysł Do ciebie dziś wołają byś poczuł oddech ich Bo wciąż gdzieś umykają wspomnienia tamtych chwil Kilka chwil które są jak film Łosy tych co wołają nas Do góry wznoszą cię i tulą w puchu jak W objęciach skrzydeł młody ptak
Submitted by Corpse Grinder — Apr 25, 2025
Pod powiekami ukryty jak cień Skrada się cicho i czai jak zwierz Nagle dopada powala mnie z nóg Cios wojowników koszmarnych snów Nocnych zjaw głos w oddali gdzieś Słychać jak śmieją się maszerują już Jestem taki bezsilny by obudzic się Koszarne sny w ogniu topią mnie Każdy więc świt dodaje mi tchu By przetrwać znów kolejny dzień Gdy oczy przykryją powieki do snu Staną u bram wojownicy snów
Submitted by Infernal Flame — Apr 25, 2025
Odlecieć chcesz w daleki czas W kosmiczną przestrzeń przenieść świat Z silników dym wielki trzask Wszystko gotowe więc zapinaj pas W kosmiczną przestrzeń świata Lecisz jak wielki ptak Jak planetarny okręt W śród wielu gwiazd przemierzasz szlak Bramy wszechświata już otwarte są I galaktyczny widać krąg Więc nowy kurs namierzasz tam Gdzie drogę jasny ci wskazuje blask
Submitted by Pestilence — Apr 25, 2025
Za oknami chłód znowu coś wygasło Ktoś oszukał nas gdzie znikneła jasność ? Kto rozdaje chłód a kto ciepło i żar Kto da szczęście a kto płacz Gdzie prowadzi mnie cień? Dokąd zmierzam co dnia? Ile w tobie jest łez które kosztuje sam! Gorzki czując ich smak! I choć zimowy chłód zmienia nas W sople lodu tajemnic i kłamstw Ty dodajesz mi tchu moje ciało jak śnieg Topnieje od twoich łez Teraz wiem że ty jesteś moim cieniem Jesteś moim snem moim przeznaczeniem Ty mi dajesz chłód oraz ciepło i żar Dajesz szczęście dajesz płacz
Submitted by Nargaroth — Apr 25, 2025
Tysiąc myśli masz Jak zrozumiec świat Chociaż wiesz że już za póżno jest by cofnąć czas To co stało się przemineło gdzieś Tylko cień wspomnienia jest Teraz sam wśród ścian Czekasz aż uchylą drzwi Z sumieniem swym co dnia Zamknięty w ciemnośćiach skał Tak ciężko zapomnieć jest słońca blask Który budzi co dnia Nie zapomniałeś jak wolne skrzydła unosił wiatr Teraz wiem, chcesz zobaczyć świt Przytulić się w ramionach mgły Poranną rosę spijać co dnia Być znowu wolnym jak ptak
Za horyzontem jak świt wyłonił się Z ogromnym hukiem potwora cień Ognisty blask oślepia zżera już Rycerzy tłum metalu wskrzesił duch Heavy-metal jak wiatr Jak grom jak ognia blask Świątyń metalu kapłanów krzyk Mroczna potwora moc sztandaru broni dziś Do walki stań I w górę unieś miecz Niech zabrzmi znów metalu dzwięk I niech nas porwie szalony wir Heavy metalu zwycięski krzyk
Submitted by Pestilence — Apr 25, 2025
Z nadzieją budzisz się co dnia By poczuć znów wolnośći smak I nie dać się zatrzymać ... nie Wyprzedzić noc wyprzedzić dzień Włożyć kask, buty ,skórę I ruszyć w świat gdzie nowy świt Będzie witał cię i kładł się do stóp Każdy zakręt wiatr ułoży z chmur Zostawić wszystko z tylu gdzieś Pogubić troski chwile złe Do przodu gnać do przodu gnać Stalowym koniem gonić świat I gaz do dechy by poczuć chłód Nie patrzeć w tył do przodu gnać Niech drogę nam ułoży wiatr
Submitted by Lake of Tears — Apr 25, 2025
Świat który zamknął swe bramy na klucz Czas popędza i goni nas... Gruby mur na drodze stoi nam Wołam więc przecierz ktoś już tam jest Może spełni me sny i uchyli choć drzwi Za murem jest mówie wam Świat cudowny jak sen A kto ma klucze do bram Tego niewiem nie Tak,chciałbym przetrwać choć tam kilka chwil Zdzierać głos zdzierać gardło do krwi Powiedz mi jak wejść? No jak? Ile sił trzeba mi by trwać w myślach Że z drugiej strony stanę ja W górę pięść walczyć czas Przetrwać chcę ale jak? Zburzyć mur? Wstrzymać czas? Dzień za dniem stać jak głaz!
Submitted by MetalElf — Apr 25, 2025
← Go back to Monstrum