Bluffmania
Version 1 (from Bluffmania) Nad nami pękły mury, ciała rzuciły mrok Pocięły świat na wióry, wszystko to zjedzą szczury Wypełza ciężko w lochu jak szary lekki strach Sumienia drżą w popłochu, czuję tu zapach prochu Sto parę mil pod niebem, słyszę piekielny śmiech Ja się nie śmieję, nie wiem, czy jest się z czego śmiać A ogień pod stopami, a ogień pali twarz Widzę już miecz i wagę, idzie niebieska straż I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft Ja brałem wtedy ślub I o co, i o co, i o co Aniele, daj mi tylko spokój Ja chciałbym tak po prostu żyć I powiedz, że to sen, że to koszmarny sen To jakaś mania w żywe oczy kpić Aniele, daj mi tylko spokój Ja chciałbym przecież tak, tak po prostu żyć Version 2 (from Mech) Nad nami pękły mury, ciała rzuciły mrok Pocięły świat na wióry, wszystko to zjedzą szczury, zjedzą szczury! Wypełza ciężko w lochu jak szary lekki strach Sumienia drżą w popłochu, czuję tu zapach prochu, zapach prochu! Sto parę mil pod niebem, słyszę piekielny śmiech Ja się nie śmieję, nie wiem, czy jest się z czego śmiać, (ha ha ha) z czego śmiać A ogień pod stopami, a ogień pali twarz Widzę już miecz i wagę, idzie niebieska straż, niebieska straż! I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft? I o co taki szum Jakbym pił z diabłem bruderschaft?
Submitted by SerpentEve — Jun 15, 2026
No lyrics have been submitted for this track yet.
Version 1 (from Bluffmania) Przez całą noc niszczyłem gardło I płuca ledwo żyją też Nad ranem wzejść prosto, nosi mnie Jak bardzo staram się Wyciągam nogi tak jak struś Dyskretnie mrużę oczy W pokoje wpadam do niej, buzi, buzi Jak kocur łaszę się Ref. Czy to możliwe, żeby tak Dobrze Ci było z tym Dobrze Ci było z tym Mercedes czeka, znów całujesz mnie Na oczach jakby dym Dokoła wciąż te same twarze Jak dobrze, dobrze z tym Na scenę znów wypchnęli mnie Pan Janek na mikserze śpi Bo w końcu trzeba kiedyś spać, lecz jesteś Ty I sen nie dany mi Ref. Czy to możliwe, żeby tak Dobrze Ci było z tym Dobrze Ci było z tym Version 2 (from Mech) Przez całą noc niszczyłem gardło I płuca ledwo żyją też Nad ranem wzejść prosto, nosi mnie Jak bardzo staram się Wyciągam nogi tak jak struś Dyskretnie mrużę oczy W pokoje wpadam tu i buzi, buzi Jak kocur łaszę się Czy to możliwe, żeby tak (o! o! o!) Dobrze Ci było z tym Dobrze Ci było z tym O! O! O! Dobrze Ci było z tym Po wielu latach wraca taki dzień Na oczach jakby dym Dokoła wciąż te same twarze Jak dobrze, dobrze im Na salę znów wypchnęli mnie Skokojnie każą leżeć tu Porywa mnie od nowa nowy świat Którego nie ma już (nie ma już) Czy to możliwe, żeby tak (o! o! o!) Dobrze Ci było z tym Dobrze Ci było z tym O! O! O! Dobrze Ci było z tym
Submitted by SerpentEve — Jun 15, 2026
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.
No lyrics have been submitted for this track yet.