Wziemiozstąpienie
Po ziemi czarnej wędruję zmierzchem Snów szukam wśród prochów umarłych Zielonym, lasu oddycham cieniem Drzew co na krwi mej wyrosły I tylko wiatru szept, noc zakłóca Spowiedź ostatnia w pustkę wypluta Ucichły pieśni, odeszły słowa Ku niebu umknął oddech ostatni Zamknąłem usta, bo po co mówić? Nikt nie zrozumie, nikt nie usłyszy I tylko ziemi łkanie bezgłośne Cicha modlitwa do samej siebie Na ziemi czarnej znajdę spoczynek Dotyk jej cichy, ochłodzi skronie W serca jej biciu zapomnę siebie Myśli stracone w bladym przedświcie I tylko deszczu łzy na jej twarzy Okruchy nieba wyrwane z rany I tylko ogień co ból wypala Ostatnie światło w źrenicy świata Kończy się ścieżka, odchodzi dzień W ramiona ziemi czarnej się schronię Tam skąd przyszedłem pustka i ciemność Tam gdzie odchodzę nie będzie nic
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026
Śnić chciałbym Ból ukołysać W kropel pieśń cichą Nocą zasłuchany Pić chciałbym Tęsknoty zgasić Deszczu trucizną Od słów oderwany Czuć chciałbym, albo może nie czuć? Bo uczuć lekkość od ziemi odrywa... Być chciałbym, albo może nie być? Bo istnień koło, prawdy sens zakrywa Iść chciałbym Do nicości uciec W sinej mgle się stracić Aż po kres nieznany Wzbić się chciałbym W szarych chmurach schronić By wraz z deszczem schłodzić Martwej ziemi rany
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026
Pioruna okruch wbił się pod powieki Przez nieba żyły, ognia krew spłynęła Przez chwilę wilczą, poprzez myśli wieki Prawda wyjrzała i jak sen zniknęła Ścieżki Drogi W labiryncie drzew Myśli Słowa Ślepej wiary strzęp Umarła zaraz przygnieciona gromem Spłukana deszczem co karmi potoki Bo ciemność stąpa za światła wyłomem Za każdym życiem, śmierci słychać kroki Prawdy Kłamstwa W jednej myśli skryte Pieśni Skargi Ostrzem gromu ryte Szukam jej teraz, po kolana w mroku Sen już nie przyjdzie przegnany przez burzę Nim ślad ostatni po niej, zgaśnie w oku W ciemność bezgwiezdną cały się zanurzę W otchłań W ciszę W przestwór niezmierzony W ziemię W popiół Piorunem stworzony
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026
No lyrics have been submitted for this track yet.
Niech moje słowa będą ogniem Co w popiół spali świata wrzód Niech moje słowa będą śmiercią Dla prawdy ziemi i niebios kłamstw Niech moje serce, korzenie świata Oplotą, ziemi pompując krew Bym poczuł drżenia ginących wiar Bym wchłonął ból, zrozumiał strach A potem ptaki pieśń poniosą Ulotne wersy umkną w pustkę Niech moje ciało, na szczytach ziemi Owieją wiatry ostatnich burz Co w dal poniosą strzępy wspomnień Popioły świata, okruchy słów A nawet jeśli świt nadejdzie Patrzeć nie będzie komu Niech w moich oczach umrze światło Niech się narodzi otchłań burz Niech moje oczy mgła przysłoni Bo nie chcę widzieć, bo nie chcę być
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026
Pragnąłem kiedyś w ciemność się zanurzyć Po wszystkie czasy od życia oderwać Zapachem ciszy na zawsze odurzyć Zasnąć, zapomnieć, koło bytów przerwać Ale szept ziemi odnalazł mnie w mroku Lasu westchnienie wyrwało z uśpienia Pioruna odblask iskrę zbudził w oku Deszczu szmer cichy zwrócił do istnienia
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026
Tak cicho wokół Tak pusto Uczuć krajobraz zamarza bielą A tam gdzie stoję W lodu świątyni Martwe się słowa ścielą Niech przyjdzie zamieć Z wiatrem północnym Niech śnieg zasypie złudy pustkowie A tam gdzie stoję W szronu grobowcu Nicość zamknięta w słowie Słowa tak puste Zimne i mroźne Myśli tak gniewne Otchłanie groźne Kłamstwa niewinne A lodem tnące Zdrady ostatnie Zorze gasnące Prawdy tak stare Słowa kamienne Marzenia ślepe Noce bezsenne Nadzieje płonne Wśród mgieł splątanе Uczucia martwe W śniegi wdeptanе Mróz coraz większy Oddech ostatni Krew już zastyga w żył labiryntach Kielich uniosłem Ból już na zawsze Zatopię w lodu absyntach
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026
I znowu zima spod snów się wyłoni A między nami biała cisza spadnie I śniegu dusza umrze na mej dłoni A w twoje serce niepokój się wkradnie I będzie noc i będą słowa I będą krople krwi na śniegu I cicha będzie pieśń jodłowa I myśli wykrzyczane w biegu I znowu zima I znowu I znowu
Submitted by VladTheImpaler666 — Jun 30, 2026