Honor
Album • 1993
W dzień triumfu nad złem podamy sobie dłonie Nikt nie będzie już zagrażał nam Rasa aryjskich ziem obmyje się z podstępu Żydów i wszystkich złych, podłych elementów Dzień triumfu nadszedł już ostatni Niosąc za sobą rychłą śmierć Zwycięstwa dzień dla naszej rasy Wolności dzień dla naszych ziem Spójrz to właśnie dziś możemy żyć spokojnie Sami budując nasz ojczysty kraj Razem szliśmy przez mrok, nie kończących się wojen Teraz nasz wielki triumf obejrzy świat
Submitted by Grave666 — Apr 26, 2025
Jeżeli kiedyś opadnę z sił i bliski będę końca Gdy oddam życie dla swego narodu Gdy śmierć zabierze mnie z drogi zaboru Wiedz, że walczyłem o cenną ideę, Która mi świętą była, Że po wsze czasy byłem jej wierny Do końca mego życia Moja więź nieugięta i twarda Krwią czystą płynąca Z krajem tym Pozostanie niezmienna na zawsze do końca Jeżeli kiedyś zwątpienia wir ogarnie Twoje serce Zanim słusznego dokonasz wyboru Nim strach się ugnie przed drogą honoru Wiedz, że broniłem dumnego imienia Niezwyciężonej rasy, że z mieczem w dłoni stawałem na straży Do końca mego czasu
Submitted by Lake of Tears — Apr 26, 2025
Teraz choć tutaj Ciebie nie ma Wiatr wieje w stronę minionyc dni Chwil,które były najważniejsze Chwil,które nisły z sobą pogrom żydowskiej krwi Zdradzony wśród tak wielu ludzi Którzy bez wiary dalej szli Skazany na cierpienia duszy Jak osaczony samotny wilk W Twoim oknie kraty nigdy już nie staną Na Twoim grobie kwiaty zniesione przez niezłomnych Pamięć to twarda skała,wśród naszej wspólnej wiary Wiary,która przetrwała w nas po dzisiejsze czasy Spandau jest wrogiem tej idei Która głęboko siedzi w nas To złe wspomnienie dla żołnierzy Których przyjaciel skonał na tle więziennych ścian A teraz stoisz tuż przy armii Która przywróci poprzedni ład I krokiem dumnym pójdziesz z nami By Rasa,Krew I Ziemia niezmienne mogły trwać
Submitted by SerpentEve — Apr 26, 2025
Za tym głosem, który krzyczy w imię chwały Dziś idziemy by zdobywać tamte ziemie Które kiedyś obce ręce nam zabrały Które pamiętają czasy naszej siły Znak Orła potęgi symbol prowadzi nas Mieczem i tarczą weźmiemy to co było nasze od lat Znów pójdziemy pokazać światu na co nas stać Nasz wiara dziś do zwycięstwa wskaże nam szlak Za tym głosem duchem walki i odwagi W górę sztandar z Orłem Białym uniesiemy Nadszedł czas by znów przypomnieć dawne rany Nadszedł w końcu czas by spłacić długi ziemi
Submitted by Pestilence — Apr 26, 2025
W imię przetrwania najczystszej rasy W górę wznosimy wojenny miecz Będziemy walczyć tak jak przed laty Z wszystkim co brudne, z wszystkim co złe Rasa tylko jedna, która może istnieć tu Duma tej ziemi Pokolenia Biały Duch Stawimy czoło wszelkim oporom Hebrajska wiara dziś zginąć ma Nasz kultura jest tylko jedna Dla prosemickich zdrajców w niej miejsca brak
Submitted by SerpentEve — Apr 26, 2025
Jeszcze nie czas na krwawy bunt Zbyt mało jest nas tutaj dzisiaj Choć serca głos porywa tłum Tłum, który będzie musiał zginąć, lecz wygrać Jeszcze nie czas by przelać krew By zemsty stal zatopić w sercu Choć obnażony błyszczy miecz Miecz, który przerwie krąg bierności na wieczność Dziś jest nas mało, zbyt mało by pójść po wolność Za krew, za naród poświęcić życie swe Jeszcze nie czas by zadać cios Choć nasze dziś nie zadrżą ręce Choć wokół zdrady słychać ton Ton, który hołd oddaje zbrodni i klęsce Poległych ojców próżny trud Gdy naród wątpi w krew i rasę Nie wsparta czynem pustka słów Jeszcze nie czas na krwawy bunt, na bunt
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
Gdy kona wiara stracone licząc dni Gdy jak zaraza semicki wisi bicz W krąg trwonisz hasła, w wolności bijąc dzwon Choć twoje słowa tak mało warte są Jak obca flaga powiewasz tam gdzie wiatr Obietnicami pustymi karmisz świat Te ślepe tłumy ku którym zwracasz wzrok Nie widzą hańby, wytworu twoich rąk Po co ci wiara, gdy co dzień zmieniasz krok Nic nie jest warta splamiona twoją krwią Bezkarnie zdradzasz tych, którzy wierzą w głos Choć każdym słowem prowadzisz ich na dno Znów ten kraj z dna podnieść się nie może Choć o krok zwycięstwo jest jak sen Grad złych słów nadziei stawia krzyże Tam gdzie bunt mógł zmienić coś
Submitted by Finntroll — Apr 26, 2025
Jedna myśl wiedzie nas przez drogi Której nikt zniszczyć nie jest w stanie Naród nasz potrzebuje walki Ludzi, którzy zapewnią jej przetrwanie Tam, chciwe dłonie zaciskają się Dławi się kraj gorzko płacąc za codzienny chleb Zbyt wiele dni zajęły nam obce gry Przez które dziś nasza ojczyzna roni łzy W cierpieniu swojej duszy żyjesz wciąż patrząc co tu się dzieje Codziennie nowy cios mierzony w kraj pozbawia Cię nadziei Zbyt trudno podnieść jest zwycięstwa miecz przeciw idącym wiatrom Gdy nie wiesz nawet kogo porwie zew a kto się splami zdradą Gdzie leży kres podłości tych? Dla których nic nie znaczy polski stan, tak bliski nam Podnieśmy się by zniszczyć tych Dla których kraj nie znaczy nic Nie wolno nam zapomnieć że Dobro ojczyzny to najważniejsza rzecz Na każdym kroku stale widzisz jak syjonizm zbiera plony Niechciana wiara atakuje nas celując prosto w plecy Zbyt wielkiej hańby kir okrywa Cię byś mógł zapomnieć o niej Chwyty od wieków takie same wciąż, dziś w narodowym tonie
Submitted by Corpse Grinder — Apr 26, 2025
← Go back to Honor