Furia
Album • 2016
Przez ogród zamknięty, między Wełnowcem a Siemianowicami dymem pola zasnute, za ćmą, pełny idę. Za ćmą, w dym idę.
Submitted by The Void — Apr 26, 2025
Ta tona duszy, co w glinę upchać się nie dała, w ciemne strony bez ładu leciała, a każda jej część co z ciała wyrywała, żarem światła palona wyła oszalała. A samo puste ciało miało mało - wszystko, co pożerało w otchłań wpadało. Puste ciało miało go mało, krzyczy ciało - mało! MAŁO! Duszy za dużo! Ciała za mało!
Submitted by Warbringer — Apr 26, 2025
Sam w siebie patrzę, z daleka. Tam I to odbicie płonie, kiedy pierdnę, podamy sobie dłonie.
Submitted by NecroGod — Apr 26, 2025
Grzej mnie, grzej, do kufla wrzątku mi wlej, a całą prawdę ci powiem, sam się chętnie jej już dowiem. Bliżej chodź, bliżej nawet szeptu nie słyszę, a wiem coś tu widział, też bym się brzydził. Grzej chociaż, grzej, a zimą lżej, lżej przeszłość zajęczy, wygnie plecy, ducha umęczy. Ja wszystko wiem, milcz więc i grzej.
Submitted by Iron_Wraith — Apr 26, 2025
Zabieraj łapska z mojegoa ramienia, sam między drzewa idę być twoim wcieleniem. Nie, nie tobie służę, ja służę bzdurze! A ty połóż mi dłoń na lewym ramieniu, do chrostu ci pod brzuchem pójdę być swoim wcieleniem. Nie, tobie ja nie służę, ja służę bzdurze! Nie przeszkadzaj! Dmuchaj albo patrz! Jak iskra w płomienie rośnie, jak brud zlizuje, wieko żółtymi zębami otwiera wstawać trupy, koniec spania! Dalej trupy, będziem latać!
Submitted by Corpse Grinder — Apr 26, 2025
Blisko było, otarliśmy się z hukiem i tak splątani stoimy tym milczeniem lutym, wrzeszczącym o tym co jedyne uczciwe, na tym polu ubitym, wyzwolonym prawdziwe. Za łby się więc weźmy królu mój blady, czy nas to zniszczy, czy wyniesie nad hałdy, a kłos iskrzący wskaże nam drogę do pustelni w oddal, gdzie zalega odpowiedź. To nie tu, chodźcie, wstawaj! Idziemy pod pełnią, nad ziemią, w bramę Katowice - Huta Laura - Huta Luna!
Submitted by Corpse Defiler — Apr 26, 2025
← Go back to Furia