Grudzień za grudniem
Piekielnie ciepły W dłoniach Śnieg Czarny Jak węgiel Ślonska I w oczy ołów lany Dymem hut Chłodzony skwierczy Jeszcze i jeszcze! Mróz. Lód. Las czarny. Jeszcze i jeszcze! I czernią w ciebie i w diabła pluję! Jeszcze i jeszcze! słowo KONIEC Powtarzane już w każdym języku, Jeszcze i jeszcze! Więcej czerni, Więcej wódy, więcej krwi, Jeszcze i jeszcze! WIĘCEJ! WIĘCEJ!
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
W piekła spaść, I dalej w ogniu Się tworzyć Nie było trudne. Bo dla nich Brak sił i trwoga Jest życiem Dlatego otchłanie swoje oddają i takimi zwycięstwami Uśpią. Obudzony tak, Że oczy już na zawsze Otwarte, Plany pośmiertne Na twarzy, Napięte mięśnie I stężałe ciało Pod śniegiem czerwonym Stygnie, I TAK GRUDZIEŃ ZA GRUDNIEM... ZGNIŁEM
Submitted by Grave666 — Apr 26, 2025
W Rawie przechrzczony Na wiecznych końców wiarę, Pozornych powstań, Pustych buntów I sobie wymierzaną karę W ssanie jadu, Ból i poniżenie. Wiara w popiół, W chłodzie lasu Tłumione tchnienie. W gnój i zmęczenie, Ciemność i hałas, Zarazy, obłęd, W robactwo I piach. W piach WIARA, BEZNADZIEJA, NIENAWIŚĆ.
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
Świt znowu przespany, Zmierzch za zmierzchem Oglądam I tnę. Mróz. I tyłem chodzę Grudzień za grudniem W stalową mgłę Papierosianym dymem Jeszcze zionę Żeby słońca nie ujrzeć. Tylko zimna Sina ściana, O którą łeb Można roztrzaskać.
Submitted by Morgoth — Apr 26, 2025
Od siedmiu do sześciu Od sześciu do pięciu Od pięciu do czterech Od czterech do trzech Od trzech do dwóch Od dwóch do jednego Od jednego do nic
Submitted by SerpentEve — Feb 10, 2026
Kamień na kamieniu, Swoimi rękoma Stawiany mur. Wiara w krzyk swój, Przodków I odpowiedzi na niebie. Z drzewami rozmowy, Ich stare mądrości Słuchane. Jak sny Rwącym nurtem Życie płynące. Ze śmiercią Jak z równym Gra w kości. A oni z dwóch kijów Krzyż zbudowali. U krza stoi olsza!
Submitted by Dahmers Fridge — Apr 26, 2025
Gorszy niż czyste zło potężniejszy niż nienawiść od słońca jaśniejszy niż królowie wyższy własnych piekieł architekt od kurwy tańszy kłamstwa jeszcze fałszujący w tobie śmierć Kim jesteś?
Submitted by SerpentEve — Apr 26, 2025