Frontside
Album • 2010
Zniszczyć wszystko! Zniszczyć wszystko! To klątwa Bogów, zaraza i plaga Wirus zniszczenia w nas To przekleństwo milionów Gotowych by zabić Łaknących krwi Z Bogiem na ustach W jednym szeregu Tworzą historię pisaną krwią Nie będzie cudu, nawet litości Są bez sumienia, nie ma w nich świętości Jestem piekłem! Czekam na znak! Jestem piekłem! Niech nastanie armagedon! Jestem piekłem! Czekam na znak! Jestem piekłem! Zniszczyć! Zniszczyć wszystko! Zniszczyć wszystko! Zniszczyć wszystko! Ziemia spalona na popiół Płyną potoki brunatnej krwi Uzurpatorzy lecz strach zamieszkał w nich Trawi ich ból, gnębi ich gniew Cała populacja skąpana we krwi Ułomna rasa, bez świadomości Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz Jestem piekłem! Czekam na znak! Jestem piekłem! Niech nastanie armagedon! Jestem piekłem! Czekam na znak! Jestem piekłem! Niech nastanie armagedon! Zniszczyć! Zniszczyć wszystko! Zniszczyć wszystko! Zniszczyć wszystko! Jestem piekłem! Czekam na znak! Jestem piekłem! Niech nastanie armagedon! Jestem piekłem! Czekam na znak! Jestem piekłem! Niech nastanie armagedon!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Czy jesteś gotowy na śmierć ? Czy jesteś gotowy na śmierć ? Czy jesteś gotowy na śmierć ? Czy jesteś gotowy na śmierć ? Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust ! Miliardy niewinnych istnień idące na rzeź Uśpiona świadomość matką tej tragedii jest Bez cienia żalu szacunek dla życia ulotnił się gdzieś Brak pokory - to przecież tylko kolejny akt okrucieństwa Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust ! Skurwysynu ! Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust ! Podupada moja wiara w lud tej ziemi Zaburzona symbioza , niepotrzebna śmierć Ile razy spojrzałeś w oczy wypełnione cierpieniem ? Ile razy widziałeś pysk wykrzywiony bólem w agonii Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust ! Skurwysynu ! Pociągasz za spust ! Pociągasz za spust !
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Dehumanizacja! Devilizacja! Tak ciężko pozostać sobą, gdy Rozpacz wzbiera w sercu twym Koncepcja życia upada wciąż Paranoiczny atak lęku Trwoga o własny byt Jak długo ten impas może trwać? Czas desperacji! Czas desperacji! (Chcę przestać się bać) Eskalacja deprawacji Wzmaganie chciwości Elementarnych zasad brak Nienawiść każdego dnia Obwieszcza światu nowy ład Proroctwo spełnia się Czas desperacji! Czas desperacji! Chcę przestać się bać Czas desperacji! Czas! Czas desperacji! Czas! Czas desperacji! Czas desperacji! Czas desperacji! Czas! Desperacji czas! (x6)
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Koszmar trwa, koszmar trwa! Widzę martwy świat, tak bezbronny, bez przyszłości Widzę martwy świat, w chaosie, bez harmonii Brzemienna w skutkach mierna postawa Niska świadomość to wciąż zaraza Zgniły świat zaprzepaszczonych szans Widzę twoje łzy lecz nie robisz nic Obudź, obudź się Przerwij letarg by odrodzić się Obudź, obudź się Koszmar trwa dookoła nas Koszmar trwa! Widzę martwy świat, zły do szpiku kości Widzę martwy świat, strumieniem smutku płynący Konający, zarazą dotknięty Kaleki, nędzny, trawiony przez konflikt Podły świat, zrujnowany od lat Widzę beztroskie życie lepiej niż nikt Obudź, obudź się Przerwij letarg by odrodzić się Obudź, obudź się Koszmar trwa dookoła nas Koszmar trwa! Martwy świat Martwy świat! Obudź, obudź się Przerwij letarg by odrodzić się Obudź, obudź się Koszmar trwa dookoła nas Dookoła nas Dookoła nas
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? W co wierzymy? Czy sobie ufamy? Zdeptana sprawiedliwość Utracona wolność Pogrzebana demokracja Zbezczeszczona miłość Martwa! Martwa propaganda! Martwa! Propaganda! Daj mi powód Chcę znów widzieć, słyszeć, czuć Daj mi impuls Jeden powód by żyć tu Daj mi powód Chcę znów widzieć, słyszeć, czuć Daj mi impuls Jeden powód by żyć tu Daj! Daj! Daj mi jeden powód by żyć! Żyć! Żyć! Jeden powód by żyć! Czego szukamy? Przed czym uciekamy? Czego się boimy? Dlaczego upadamy? Zagubiona tolerancja Stłamszona wrażliwość Zachwiana lojalność Bezfunkcyjna szczerość Martwa! Martwa propaganda! Martwa! Propaganda! Daj mi powód Chcę znów widzieć, słyszeć, czuć Daj mi impuls Jeden powód by żyć tu Daj mi powód Chcę znów widzieć, słyszeć, czuć Daj mi impuls Jeden powód by żyć tu Daj! Daj! Daj mi jeden powód by żyć! Żyć! Żyć! Jeden powód! Daj! Daj! Daj mi jeden powód by żyć! Żyć! Żyć! Jeden powód! Daj! Daj! Daj mi jeden powód by żyć! Żyć! Żyć! Jeden powód!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Zbyt wiele razy czułem się samotny Zbyt wiele razy potrzebowałem czyichś rąk Zbyt wiele razy zdezorientowany Zbyt często odrzucany Złap moją dłoń I zabierz mnie stąd Zamknij oczy, niech opadnie pył emocji Weź moją duszę I pokaż mi drogę Bo grzechy to wszystko co mam W sercu tak wiele ran Próbowałem powiedzieć Wciąż chciałem to pokazać Ochroń mnie To wszystko czego chcę Ochroń mnie To wszystko Ochraniaj mnie Dopóki moje serce bije Nie chcę więcej być ignorowanym Nigdy więcej sfrustrowany Chcę po prostu zacząć śnić I zwyczajnie zacząć marzyć Złap moją dłoń I zabierz mnie stąd To prawdziwy ból i prawdziwe łzy Weź moją duszę I pokaż mi drogę Ocal mnie! Ocal mnie! Próbowałem powiedzieć Wciąż chciałem to pokazać Ochroń mnie To wszystko czego chcę Ochroń mnie To wszystko Ochraniaj mnie Dopóki moje serce bije (SOLO) Ochraniaj mnie Ochraniaj mnie Ochroń mnie To wszystko czego chcę Ochroń mnie To wszystko czego chcę Dopóki moje serce bije
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Nie potrzebuję radia, i nie chcę telewizji Bo dają mi świat zbyt piękny - pusty Nie muszę tego mieć i nie muszę tego chcieć Ten konsumpcyjny trend nie obowiązuje mnie Presja otoczenia - a co to kurwa jest?! Przy aprobacie innych obsesją staje się Kolorowy z reklam świat nienaturalny tak - nie kupuję tego gówna Ref Musisz, musisz to mieć i ciągle jeszcze więcej! Kim, kim, kim kurwa jesteś By mówić mi jak mam żyć?! Każdego dnia budzi się we mnie świadomość Że mogę być taki jak ty Twarz naznaczona nieszczerym uśmiechem To twój firmowy znak - o tak! Proponujesz mi ten swój pozerski styl I mówisz co jest okej, a co już jest passe Jebany bank cierpliwości, próżności Niezdarny trybik a napędza koniunkturę! Ref
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Przekreślasz przeszłość Unikasz niepotrzebnych wzruszeń Zabijasz w sobie – z zimną krwią Ostatnie odruch ludzkich uczuć tępisz w sobie Nie pielęgnujesz wspomnień – z zimną krwią Spójrz Spójrz Spójrz w lustro Marnujesz mój czas Spójrz Spójrz Spójrz w lustro Marnujesz mój czas Dziś zaklinam Cię Dziś zaklinam Cię Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Wypaczasz rzeczywistość Odrzucasz swoich bliskich Izolujesz siebie – z zimną krwią Wyrzekasz się kompromisów, triumfujesz gdy inni cierpią Manipulujesz – z zimną krwią Spójrz Spójrz Spójrz w lustro Marnujesz mój czas Spójrz Spójrz Spójrz w lustro Marnujesz mój czas Dziś zaklinam Cię Dziś zaklinam Cię Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią Z zimną krwią
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Powieś mnie! Powieś! Na krawędzi stań Moje życie i ja Irracjonalny świat Pęka cienka kra Oddaj mi moje życie, skrzywdziłem siebie dziś! Oddaj mi moje życie, chcę zacząć jeszcze raz! Całe moje kruche życie To ta biała, prosta ścieżka Zbyt krótka by dotrzeć w tyle miejsc Zbyt długa by wrócić tu! Powieś mnie! Zdrajca! (x4) Lecz gdy nadejdzie kolejny dzień... Zdrajca! (x4) Lecz gdy nadejdzie kolejny dzień... Na rozstaju dróg Widzę siebie znów I nie słyszę już Słodkich słów zbawienia Oddaj mi moje życie Skrzywdziłem siebie dziś Oddaj mi moje życie Chcę zacząć jeszcze raz! Tak niepostrzeżenie zamieniłem moje życie w piekło Ileż razy to słyszałem - moje życie w moich rękach! Powieś mnie! Zdrajca! (x4) Zdrajca! (x4)
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Frontside - Promienie Umierającego Słońca Ciemność i chłód Stęchła woda, dookoła zgliszcza Wokół ludzie płaczący Wstrząśnięci, zmęczeni, zmęczeni Zobacz co uczyniłeś ze swoim domem Zobacz sam, tracisz go Naiwna wiara w to co nieskończone A przecież wszystko ma swój koniec Degradacja postępuje Modły, litanie, za późno już Zobacz co uczyniłeś ze swoim domem Zobacz sam, tracisz go Panie Boże nie W twoich zdesperowanych oczach Promienie umierającego słońca Panie Boże nie W twoich zdesperowanych oczach Gaśnie świat, który znasz Matka ziemia, trawiona przez ogień Niknie horyzont i nie ma dokąd pójść Skażone ciała i skażone dusze Ciężkie powietrze, tchu już brak Zobacz co uczyniłeś ze swoim domem Zobacz sam, tracisz go Złudne przekonanie, życie nieprzerwane Bezgraniczna ufność, abstrakcyjny byt Istna utopia, wcielony egoizm W konsekwencji, pewna śmierć Zobacz co uczyniłeś ze swoim domem Zobacz sam, tracisz go |Panie Boże nie W twoich zdesperowanych oczach Promienie umierającego słońca Panie Boże nie W twoich zdesperowanych oczach Gaśnie świat, który znasz|x2
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Wystarczyło przebaczyć Uwierzyć jeszcze raz Poszukać kompromisu Zaufać, zaufać Nie musisz się bać Nie musisz Nie, nie jesteś sam, nie, nie jesteś Nie musisz się bać Nie musisz Nie, nie jesteś sam, nie, nie jesteś Są chwile, o których wiesz (nie musisz się bać) W pamięci trzymasz je (nie musisz) Do końca walczyć chcesz (nie musisz się bać) Do końca Do końca Tak jak ja Aż do końca Poświęcić własną dumę Dostrzec szansy cień Narodzić się na nowo Nie bać się, nie bać się Nie musisz się bać Nie, nie musisz Nie, nie jesteś sam, nie, nie jesteś Nie musisz się bać Nie musisz Nie, nie jesteś sam, nie, nie jesteś Są chwile, o których wiesz (nie musisz się bać) W pamięci trzymasz je (nie musisz) Do końca walczyć chcesz (nie musisz się bać) Do końca Do końca Tak jak ja Aż do końca Nie musisz się bać Nie, nie musisz Nie musisz się bać Nie, nie musisz Nie musisz się bać Nie, nie musisz Nie, nie jesteś sam, nie, nie jesteś Nie musisz się bać Nie, nie musisz Nie, nie jesteś sam Aż do końca Tak jak ja Aż do końca
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Nie ma we mnie Boga... Nie ma we mnie Boga... Mamrocząc po cichu Wyznaję każdą słabość swą Na kolanach obnażam Swój nałóg, skazę i całe zło Czy nasze życie to boski zamysł? A może raczej bezcelowy przypadek? Chcę znać prawdę Chcę znać prawdę Urojenie trwa! Nie, nie ma we mnie Boga, nie! Przecież gdyby był, inaczej bym żył! Nie, nie ma we mnie Boga, nie! W tobie też go nie ma, wiem! Kłamiesz! Kłamiesz! Kłamiesz! Jak możesz tak żyć? Kłamiesz! Kłamiesz! Kłamiesz! Jak możesz tak żyć? Szukając rozgrzeszenia Usprawiedliwiam każdą nieprawość swą Oczekując zbawienia Umniejszam winy, nikczemność mą Ile czasu ludzkość traci na błaganie go O lepszy świat...? Tłumacząc pomyłki Przepraszając kolejny raz! Nie, nie ma we mnie Boga, nie! Przecież, gdyby był, inaczej bym żył! Nie, nie ma we mnie Boga, nie! W tobie też go nie ma, wiem! Kłamiesz! Kłamiesz! Kłamiesz! Jak możesz tak żyć? Kłamiesz! Kłamiesz! Kłamiesz! Jak możesz tak żyć? Nie, nie ma we mnie Boga, nie Nie, nie ma, nie...
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
← Go back to Frontside