Frontside
Album • 2008
To jest wojna, skurwysyny! Umarli powstaną w morzu krwi! Umarli powstaną w morzu krwi! Wyobraź sobie, że nie ma nieba, nie ma piekła Odkąd sięgam pamięcią Ten świat trawiła wojna Odkąd sięgam pamięcią Trwa ten zbiorowy obłęd Obłęd! Ten świat od wieków żywi się krwią Tonie we krwi, dotknięty zarazą Dotknięty zarazą. Towarzyszy mu nikczemna niewola W cieniu Krzyża- on towarzyszy wiecznie nam Co trzeba zrobić by wstrząsnąć światem? Gdzie tu jest sens naszego istnienia? Usłysz to! Zobacz to! Gdzie jest Twój bóg?! x8 Szukamy wciąż zbawienia w ramionach Boga W jego imieniu pozbawiamy życia - Umrzesz! Wszystkich niewiernych ukarze ręka Boga Raj dla nielicznych - utopia, iluzja, fałsz Co trzeba zrobić by wstrząsnąć światem? Gdzie tu jest sens naszego istnienia? Usłysz to! Zobacz to! Gdzie jest Twój bóg?! x8 Gdzie?!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
W moich oczach, w moich oczach lęk i strach W zaburzonej mentalności tkwisz Skłonny dać wiarę w lepsze jutro Bez szans na godną przyszłość Pytasz jak dalej żyć Dehumanizacja - ten proces trwa Świat, świat tyranów! x2 Każda jednostka ściśle kontrolowana Indywidualizm wyeliminowany Propaganda pozornego ładu trwa Jesteś częścią zniewolenia świata Świat, świat tyranów! x2 Otwieram oczy, widzę jak poniżają nas Iluzję życia tworzą nam Otwórz oczy tak jak ja Lepsza rzeczywistość nie dla mas Otwórz oczy tak jak ja! Mój świat nigdy nie będzie wasz x2 Zasady których nie akceptuję Zmuszają mnie do zakwestionowania tego świata I nawet gdybym został sam Mój świat nigdy nie będzie wasz
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Niech popłyną wasze gorzkie łzy, niech poleje się brudna, zgniła krew Świat upada, wraz z nim ja i ty Niech popłyną wasze gorzkie łzy, niech poleje się brudna, zgniła krew Na tym świecie przecież nie ma już nic, świat upada, upadamy my Jestem ogniem przeznaczenia, zwiastunem armii zbawienia Odkupicielem waszych grzechów, uosobieniem boskiego gniewu Prorok wiecznego potępienia to ja, czyściciel waszego sumienia to ja Niech zapłonie cały świat, nikt nie weźmie mnie żywcem Nikt, nikt, nikt, nie weźmie mnie żywcem Nikt, nikt, nikt, nie weźmie mnie żywcem Moja dłoń znów dzierży brzytwę, dalej - zmów modlitwę Oddaj pokłon fałszywym bogom, nikt nie weźmie mnie żywcem Ktoś rozpoczyna swą rzeź, ktoś inny broczy we krwi Płynie posoka, dokonuje się dzieło boga Żadnej niepewności, żadnych wątpliwości W imię ojca, i syna, i ducha świętego, amen Świat płonie
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Raz, dwa, trzy, go! Frontside Ten ból rozrywa me serce! Ja jak Ty Od lat szukam prawidłowości Logiki w swoim postępowaniu System wartości ustabilizować chcę Podnieść życie przed zmierzchem Kiedyś świat odpowie na moje wołanie gdzie siegają korzenie zła Kto zabroni mi spełnić moje sny? Odmienić przeznaczenie losu - zmienisz tym! Nie chcę uciekać. Uciec, wiedząć, że nie wrócę już Nie chcę uciekać, wiedząc, że nie wrócę już Starannie układam wspomnienia Są zasypane kłamstwem - wiem Brak tolerancji i akcpetacji puścic w zapomnienie Chce żyć, to nie łatwe jest! Nie chcę uciekać. Uciec wiedząc, że nie wrócę już Nie chcę uciekać wiedząć, że nie wrócę już Ten ból rozrywa me serce! Ja, ja ciągle czuję to Kiedy śmierć uderza z nieba, dotykam starych ran i one krwawią wciąż Te wszystkie krótkie chwile świadomości mej, pokryte milczeniem wyrywają się Kiedyś świat odpowie na moje wołanie gdzie siegają korzenie zła Kto zabroni mi spełnić moje sny? Odmienić przeznaczenie losu, zmienisz tym! Nie chcę uciekać. Uciec, wiedząc, że nie wrócę już Nie chcę uciekać, wiedząc, że nie wrócę już Nie chcę uciekać. Nie, nie, nie! Uciec wiedząc, że nie wrócę już Nie chcę uciekać, wiedząc, że nie wrócę już
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Czy potrafisz sam odrzucić więzy krępujące umysł mój? Czy wierzysz w lojalność, czy nosisz w sercu skruchę? Z czego utkane jest dziś twoje sumienie? Gdzie twoja miłość i gdzie twoje serce jest?! Kim byłeś kiedyś, a kim jesteś teraz? Kto jeszcze dziś jest twoim przyjacielem? Jaki jest twój kręgosłup moralny Moralności poddany? Nie, nie pytaj mnie Jak pokonać lęk przed samotnością Oczyść swoje imię dziś Oczyść je! Jeszcze nie teraz Jeszcze nie teraz Jeszcze nie teraz Jeszcze... JUŻ! Czy możesz sobie spojrzeć w oczy? Zrób krok w tył, krok wstecz! Czy możesz sobie spojrzeć w oczy? Zrób krok w tył, krok wstecz! Czy potrafisz sam wyrazić cały wstyd i skruchę Spojrzeć wgłąb serca swego, dojrzeć pustkę, poczuć ją? Czy ogarniesz całym sobą, to co trawi cię od lat? Strach, nienawiść, próżność, chciwość, jak wyplenić w sobie to? Kim byłeś kiedyś, a kim jesteś teraz? Gdzie są wszyscy twoi bracia? Czy potrafisz złożyć śluby Czystości i posłuszeństwa? Nie, nie pytaj mnie Jak przesłonić twarz przed wstydem Oczyść swoje imię dziś Oczyść je! Jeszcze nie teraz Jeszcze nie teraz Jeszcze nie teraz Jeszcze... JUŻ! Czy możesz sobie spojrzeć w oczy? Zrób krok w tył, krok wstecz! Czy możesz sobie spojrzeć w oczy? Zrób krok w tył, krok wstecz! Zrób krok w tył! Czujesz wstyd, wielki lęk Niech twój ból wskaże ci cel Bez spokoju, bez wytchnienia Czujesz wstyd, wielki lęk Niech twój ból wskaże ci cel Bez spokoju, bez wytchnienia
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Teraz powiem Ci co myślę Od dziś wdrażam nowy plan Dziś odmienię swoje życie Moje serce pragnie zmian I nie boję się być sobą Myśleć bardziej osobowo Nie kwestionuj tego więc Lepiej nie! To nie moja winanie moja wina Że szukać w sobie muszę bohatera Ty teraz też, ty teraz też Rozpalić możesz ogień rewolucji Czy dokonam wielkich zmian Spróbuj zrobić to co ja Tu i teraz! Tu i teraz! Moja deklaracja płonie Całe moje życie Szukać w sobie muszę bohatera Całe moje życie Chciałem by ktoś wreszcie zrozumiał mnie! Marzyłem po cichu Wiedziałem, że kiedyś nadejdzie dzień W którym słowa, zamienię w czyny Stanę do walki! nie poddam się! Może nie zrozumiesz źle To nie może zniszczyć mnie! Tu i teraz! Tu i teraz! Moja deklaracja płonie Całe moje życie Szukać w sobie muszę bohatera Całe moje życie Chciałem by ktoś wreszcie zrozumiał mnie! Całe moje życie Szukać w sobie muszę bohatera Całe moje życie Chciałem by ktoś wreszcie zrozumiał mnie! Wraz z nastaniem świtu! Te same szanse Dla Ciebie i mnie! Wraz z nastaniem świtu! Te same szanse Dla Ciebie i mnie! Nadszedł mój czas! (właśnie tak) Rozpalam ogień Moja deklaracja płonie! Nadszedł mój czas! (właśnie tak) Rozpalam ogień Moja deklaracja płonie! Wraz! Z nastaniem świtu! Te same szanse Dla Ciebie i mnie!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
I ciąglę kroczę ścieżką ciemności!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Na wieki bądź przeklęty! Rzucam na ciebie klątwe! Konaj, w zapomnieniu! Bądź przeklęty! Na wieki zaśniesz w grobie! Obwiniaj tylko siebie! Mój drogi przyjacielu Spłoniesz w piekle! Na wieki bądź przeklęty Czytaj z mych ust! Na wieki bądź przeklęty! Jak kropla wody Ten świat ma czas swój Jak promyk światła Ginie w cieniu się Jak ogień tonie w głębinach wód Dziś pogrzebałem ciebie! Jak jeden grzech Otwieram bramy piekieł Jak szczerość rodzi Nienawiść i ból! Jak ślepiec gubi drogi Co dziś Przeklinam ciebie! Na wieki bądź przeklęty Rzucam na ciebie klątwe! Konaj, w zapomnieniu Bądź przeklęty! Na wieki zaśniesz w grobie Obwiniaj tylko siebie! Mój drogi przyjacielu Spłoniesz w piekle! Dopiero jak Zaczniesz się bać, poczujesz czym jest prawdziwy strach Wciąż zasłaniając twarz Dosięgniesz wreszcie dna! Innych wspomnieniem staniesz się! Zapomniany Utopi w tobie nóż! Nie starczy nawet na Zdławiony okrzyk smutku! Na wieki bądź przeklęty Rzucam na ciebie klątwe! Konaj, w zapomnieniu Bądź przeklęty! Na wieki zaśniesz w grobie Obwiniaj tylko siebie! Mój drogi przyjacielu Spłoniesz w piekle! Na wieki bądź przeklęty! Czytaj z mych ust! Na wieki bądź przeklęty! Na wieki bądź przeklęty Rzucam na ciebie klątwe! Konaj w zapomnieniu bądź przeklęty Na wieki zaśniesz w grobie Obwiniaj tylko siebie Mój drogi przyjacielu! Spłoniesz w piekle! Spłoniesz w piekle! W strachu Z obawą Patrzysz w przód! W bólu Z psychozy Budujesz, własny lęk! Z zemsty, nienawiści Robisz, życia sens Zabierzesz to do piekła! W strachu Z obawą Patrzysz w przód W bólu Z psychozy Budujesz, własny lęk! Z zemsty, nienawiści Robisz, życia sens Na zawsze już będziesz przeklęty! Przeklęty!!! Przeklęty!!! Przeklęty!!! Przeklęty!!!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Zaufałem tylko raz Starą ranę zabliźnił czas Zapomniałem kto z nas wtedy Wtedy zadał pierwszy cios Cały czas czekałem kiedy Kiedy pęknie w Tobie coś Gdy tęsknota walczyła z żalem Wyciągnąłem swoją dłoń Nie mogę zrobić więcej nic Tak! jak Ty nie zranił mnie naprawdę nigdy nikt! Tak! jak Ty nie zranił mnie naprawdę nigdy nikt! Zaufałem tylko raz Tak bezbronnie i naiwnie Jak niewinne dziecko odbiera świat Nie widzi krzywd Nie widzi wad Tak bardzo tego chciałem Żeby los odmienił w Tobie coś Zatopiłem w niepamięci resztki chwil Bolesnych chwil Nie mogę zrobić więcej nic. Nie mogę. Nie mogę Nie mogę zrobić więcej nic! Tak! Jak Ty nie zranił mnie naprawdę nigdy nikt! Ojcze, nigdy nie będę taki jak Ty! Nigdy! Nie będę taki jak Ty!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Teraz już wiem rozumiem to Nie chcę już nic, to koniec kres Po cóż te łzy? Zbyt dużo ich W moim życiu już nie ma Cię! Teraz to wiem, pojąłem to Wszystko dawno straciło sens Musisz zapomnieć o mnie już I tak nie zranisz więcej mnie! Wiem! Tak wiem! Tak wiem! Ten ból przenika Cię! Wiem! Tak wiem! To nie zły sen! Więc ocknij się Serce krwawiło mi nie raz Z tęsknoty, cierpiało Zazdrością kipiało Powietrza brakowało W moim sercu mieszka czerń I ty dobrze o tym wiesz Nie, nie, nie Nie zranisz więcej mnie W moim sercu mieszka czerń I Ty dobrze o tym wiesz Nie, nie, nie Nie zranisz więcej mnie W niebiosach pragnąłem Widzieć Ciebie i mnie Marzenia utkałem Coś o czym śniłem wciąż I tylko płatki róż Tak niewinne są I tylko w ich kolce Tak delikatnie tną! Nie chcę widzieć! (nie chcę!) Nie chcę słyszeć!(nie chcę!) Nie chcę czuć! Nie! Nie! Nie! W moim sercu mieszka czerń I Ty dobrze o tym wiesz Nie, nie, nie! Nie zranisz więcej mnie! W moim sercu mieszka czerń I Ty dobrze o tym wiesz Więc przestań śnić To wypaliło się To wypaliło się To wypaliło się Opadają płatki szkarłatnych róż Chcę teraz iść tam Gdzie będę tylko ja W moim sercu mieszka czerń I Ty dobrze o tym wiesz Nie, nie, nie! Nie zranisz więcej mnie! W moim sercu mieszka czerń I Ty dobrze o tym wiesz Więc przestań śnić To wypaliło się To wypaliło się To wypaliło się
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Zbaw mnie! Zbaw mnie! Zbaw mnie! Daj mi zbawienie! Czasami myślę Że nic nie jest takie Jakim być powinno Takie jak bym chciał Tyle chcę powiedzieć Lecz odwagi ciągle brak Tyle spraw Genialnych wspomnień Czemu ja? Czemu sam? Nie wiem czy mam siłę Stawić czoła przeznaczeniu Tak bym chciał Bardzo chciał Zatuszować to Czym stałem się kiedyś Każda łza Moja łza Pogrąża mnie w uczucie Niespełnienia! A może ja... A może ja... Potrzebuję duchowego odrodzenia? A może ja.. A może ja.. Potrzebuję cielesnego narodzenia? Wolności poczuć smak! Wolności poczuć smak! To zmartwychwstanie! (z martwych) Moje wspomnienia Pochowaj je Tylko przez moment (moment) Zakryte milczeniem Wykreśl z pamięci swej Zamykam oczy Spoglądam w głąb swojego serca (I znów czuję się wypalony) Chciałbym spróbować Złowić szlak Tylko nie wiem jak! Tylko nie wiem jak! Czemu ja? Czemu sam? Nie wiem czy mam siłę! Stawić czoła przeznaczeniu! Tak bym chciał Bardzo chciał Zatuszować to Czym stałem się kiedyś Każda łza Moja łza Pogrąża mnie w uczucie Niespełnienia! A może ja... A może ja... Potrzebuję duchowego odrodzenia? A może ja... A może ja... Potrzebuję cielesnego narodzenia? Wolności poczuć smak! Wolności poczuć smak! To zmartwychwstanie! (z martwych) Moje wspomnienia Pochowaj je Tylko przez moment (moment) Zakryte milczeniem Wykreśl z pamięci swej To zmartwychwstanie! (z martwych) Moje wspomnienia Pochowaj je Tylko przez moment (moment) Zakryte milczeniem Wykreśl z pamięci swej Zbaw mnie! Zbaw mnie! Zbaw mnie! Daj mi zbawienie!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
Nie, nie chcę wierzyć w to! Przeszłość spowita krwią W cieniu krzyża widzę ja Nie, nie chcę wierzyć w to Wskrzeszam wspomnienia Śmiertelnych grzechów woń Otwórz oczy Przede mną widok ukrzyżowanego Gwoździe w jego rekach Włócznia w jego boku Krew na jego skroniach Przede mną widok ukrzyżowanego Nie, nie chcę wierzyć w to Nie, nie chcę wierzyć w to Zbyt wiele mrocznych chwil Tak dużo niewinnej krwi Nie, nie chcę wierzyć w to Czuć zaduch zakłamania Krzyż nieszczęść unosi go W cieniu krzyża W cieniu krzyża W cieniu krzyża Nie, nie chcę wierzyć w to Przeszłość spowita krwią W cieniu krzyża widzę ją Nie, nie chcę wierzyć w to Wskrzeszam wspomnienia Śmiertelnych grzechów woń Krzyż wciąż ocieka krwią! Krzyż wciąż ocieka krwią! Krzyż wciąż ocieka krwią! Krzyż wciąż ocieka krwią! (przejście) Krzyż wciąż ocieka krwią! Krzyż wciąż ocieka krwią! Krzyż wciąż ocieka krwią!
Submitted by Finntroll — Feb 12, 2026
← Go back to Frontside