Faust
Album • 2019
Jest to historia dziewczynki, która podczas egzorcyzmów została zgwałcona a następnie utopiona w wodzie święconej wlewanej jej do ust przez pijanych egzorcystów. Całe zdarzenie egzorcyści nagrywali kamerą. Za drzwiami piwnicy, w której się to działo, modlili się jej rodzice. Gdy do ojca dotarło na jakie tortury skazał własne dziecko, utracił wiarę i poprzysiągł zemstę oprawcom.
Submitted by BloodShrine — Apr 26, 2025
On widzi Cię w nocy, On widzi gdy śpisz On widzi gdy błądzisz, gdy pełzasz i drżysz Pamiętaj na jawie, pamiętaj gdy śnisz On kocha gdy słuchasz, gdy pełzasz i drżysz Ku chwale Rzymu schyl głowę i płać Mistyczny bełkot obietnic i kar Już od kołyski jak ciasto na chleb Lepią i tuczą na pogrzeb i chrzest Gusła bez sensu, logiki i treści Magia i czary - kostiumy, puchary Wilk już w owczarni dogląda stada Im słabsza owca tym lepiej dla wiary Homo homini deus - kościół nasz zbawi Cię Homo homini lupus - czy tego chcesz czy nie In nomine petris et fili et spiritus sancti.
Submitted by Finntroll — Apr 26, 2025
Nie wołaj ziemi, ona jest głucha Nie licz na ludzi, ich to nie obchodzi Nie wołaj nieba, niebo nie słucha Rdzewieje trawa, kolejna zima Odmienny obraz każde widzi oko I każde ucho inny słyszy śpiew A każde serce gdy spojrzeć głęboko Ukaże własną sromotę i grzech
Submitted by The Void — Apr 26, 2025
Czas stoi w miejscu, wokół wieczna zima To ciało mnie więzi, materia mnie trzyma Żyję, lecz martwy jestem To ciało mnie więzi, materia mnie trzyma Nie ma mnie, nie ma tu od dawna Deszcz kapie z liści, woda wciąż wzbiera I głazy przetacza i rany otwiera Dlaczego Ja ? Dlaczego Ty ? Dlaczego on ? Dlaczego Wy ? Rzeka jak matka w czoło mnie całuje Chłonę jej zapach Czy mnie pamiętasz, czy żałujesz ?
Submitted by Corpse Grinder — Apr 26, 2025
Huknęła ciężka, stara brama Zimny jesienny wdarł się wiatr Magiczny dym kadzidła zabrał mi wolę dał mu moc Jak wąż ! Jak bóg ! Jak pająk ! Trującej śliny wstrzyknął jad Uwięził w grobie mętnych kazań ! Gdy zdjął sutannę ... co za smród Po coś tam szedł ? Po co ? Po coś tam szedł ? Nikt nie kazał Jak wąż, jak bóg, jak pająk Trującej śliny wstrzyknął jad Uwięził w grobie mętnych kazań ! Gdy zdjął sutannę ... co za smród
Submitted by Iron_Wraith — Apr 26, 2025
In the name of God A preacher rapes a child He puts his hand On top of his little head He says: My son You mustn't be afraid I am your friend In the name of God He now takes off his clothes Caresses his legs So gently with his hands He says: My son You mustn't be afraid I am your friend (You have to trust me) He says yeah SUCK ON THIS OR ROT IN HELL In the name of God He now pools out his tool And smiles, it hurts, He enters from behind He says: My son You mustn't be afraid I am your friend In the name of God When the blood is flowing free And on the floor The helpless body lies He says: My son There is the will of God (You must have a faith) HE SAYS YEAH SUCK ON THIS OR ROT IN HELL Religious harmony fills the air Where the helpless bodylies The erected member now was satisfied God's messiah have had this way
Submitted by Warbringer — Nov 16, 2025
Myśle raz jeszcze o swoim domu To byl mój dom Pęknięty sufit, zimny mur Pod łóżkiem gniją tajemnie Na krucyfiksie gnije pan Kawałek drewna Powiedz ! Zrozumiesz mnie nie oceniając ? Oceniasz mnie ! Powiedz ! Oskarżysz mnie nie rozumiejąc ? Dwanaście lat ! Zrozumiesz to matko ? Dwanaście lat ! Nie ! Nie ! Nie ! Dziesięciu nas ze stu Wyciera z twarzy świętych ślinę Nie ! Nie ! NIe ! Trzydzieści siostr na sto Tuli kolczaste tajemnice Myślę raz jeszcze o swoim domu To byl mój dom Zawsze przynosił dla nas chleb Najpierw kładł ciepłą dłoń na skroni Paraliż ciała, martwy czas Nie możesz sie ruszyć.
Submitted by SerpentEve — Apr 26, 2025
← Go back to Faust