Cultes des Ghoules
EP • 2015
Wieki klątw Nędznych gróźb I morza krwi Wędrując przez czas Lochy i dwór On czeka i drwi Tajemny blask Zza sfer przyzywa Ducha co z Szaty się wyrywa W świat bez kresu A ołtarze Przepychu Płomieniem obmywa Trony tyranów w Bieli i Purpurze spowija zmierzch... Słodko nam brzmi Pieśń zemsty i krwi Nie stłumią jej kielich zatruty Ni kajdany pokuty Obca nam trwoga Naszej wiary jak Eden prastarej Nie złamie, nie ugnie Ni Mesjasz, ni kler Ni zabobonów pożoga Kamień w Dziewicę co Bestię zrodziła Gwałt jej, ogień i bicz Upiór kosmaty łeb ku niej nachyla Triumfalnie wrzeszczy dzicz Jego znak Nowy świt Rozrywa Sen Kruszy Mit Rośnie czar Bóg już pierzchł A z nim moc widm i mar Ciemna trzoda podnosi lament Naszemu Panu najmilszy to diament Kościelny mur porasta pleśń Zewsząd pogańską słychać pieśń Jutrznią nowej ery Blask palący fałsz Zrodzony dwa milenia wstecz Kroczy Mistrz dzierżąc miecz W swej dobroci paląc świat Demiurga umiłowany kwiat
Submitted by johnmansley — Apr 26, 2025
My reign beneath the graveyard my kingdom's underground disease of necrophagia child of Ancient Gods. My shape's a living fear my eyes reflecting horror my growl will make you creep. [Chorus:] Let's all gather under the moonlight prepare our feast this unholy night come my brothers follow my signs this is the feast of ghouls. I growl into your coffin licking my lips for flesh the highest of repulsions the sacrilege of death. I'm the cremator from ashes I've been born you're destined for my supper your corpse is my rebirth. I love to crunch your bones one by one ripping you to shreds suck the eyeballs of your socket feeling the taste. Your tender tongue is a special piece rotten in your mouth your entrails smell delightfully soon will be mine.
Submitted by Nargaroth — Nov 11, 2025
← Go back to Cultes des Ghoules