Wygasanie
W lesie myśli wydeptanych Usiadłem na ziemi i się rozlałem Krew ścieka do wieka. Promienie światła rozdeptane mrokiem Szorstki chłód, martwa aura przegania dzień Jest coś takiego w widmie nocy Im dłużej patrzysz w ciemność, bardziej czujesz na skórze czyjś wzrok Echo odbijające się młotem w głowie Soniczny klang, krew na języku, ten smak Jak foton zaniepokojony czyimś okiem Zawsze znajdujesz się na właściwej drodze Brniesz w swój kres Zaciskając zęby, w środku ujadając zajadle Niemy krzyk Niechciany komfort bycia zapomnianym W lesie myśli wydeptanych Usiadłem na ziemi i się rozlałem Ta rzeka Nie zaczeka Równia Pochylnia Równia, pochylony Równia, pochylnia Zwódowany! Kamień w bucie Śmierć ze starości Przed jesienią życia Perspektywa Ciało na niebie Światło które wygasło Kamień w bucie Śmierć ze starości Przed jesienią życia Perspektywa Światło na niebie Ciało które wymarło. W lesie myśli wydeptanych Ktoś leży na ziemi i krwawi Krew ścieka Do wieka.
Submitted by Celtic Frost — Jun 17, 2026
W geście pokory wszystkie swe rany rozdarłeś i posypałeś solą, Widząc odbicie swe, patrzysz za siebie w maraźmie swoim się odnajdujesz I gnijesz. Gnij truchło giń Obdarty ze skóry, nagi do kości, dowieźć swej wagi tak nie potrafisz Po trochu skracasz sobie dystansu Skóry zgnity płat, coś odpadło Ty gnijesz Kamień z ręki, kamień z serca... Serce z kamienia Dusza z ramienia Worek, z mięsem i kośćmi, obszyty skórą W środku gówno! Śpij... Śpij, gaśnij. Kamień z ręki, kamień z serca, serce z kamienia, dusza z ramienia, Kamień z ręki, kamień z serca, serce z kamienia, dusza z ramienia, Kamień z ręki, kamień z serca, serce z kamienia, dusza z ramienia, Kamień z ręki, kamień z serca, serce z kamienia, dusza-- I tak, powoli krocząc, pokracząc łamiąc nogi, na prostej drodze W trwodze - przebywając... rozrywając ścięgna... W trwogę Dzień, w którym otworzyłeś oczy przecierając je z obrzydzenia Sień, którą musisz przekroczyć Jedyna droga, krzyż na głowę-- Gnijesz Gniję.
Submitted by Celtic Frost — Jun 17, 2026
(<em>Instrumental</em>)
Submitted by Celtic Frost — Jun 17, 2026
Grząsko tak Mokro tak Gęsto tak Duszno Po co tu, cicho Co tu za licho Odkształcam się, rwę Topię w szaleństwie Grząsko tak Mokro tak Gęsto tak Duszno Teraz... zapadasz się jak wygasła gwiazda Z remedium w głowie, że Szaleniec nie wie, że jest Wystarczy powtarzać sobie, że jest się. Grząsko tak Mokro tak Gęsto... Dusz-- Przychodzisz, pytasz Mocno oplatasz Nie potrzebuję Suche tonięcie W sile W bryle Monolit Zlany... ...w krwi Brnij... Brniesz w otchłań, ona cię pożera! W grozie W prozie Bycia Umowna granica ...w krwi Brnij... W Otchłań! Brnij Teraz... zapadasz się jak wygasła gwiazda Z remedium w głowie, że Szaleniec nie wie, że jest Wystarczy powtarzać sobie, że jest się. Teraz.
Submitted by Celtic Frost — Jun 17, 2026