Imago
This track is instrumental.
Wśród tylu Twoich mądrych słów Przez lata pogubiłam się Dziś niby ta, lecz nie ta sama już Dłonie zaciskam w pięść Na sercu mym widniała blizna Dzisiaj to tylko jak koszmarny sen Nie tamta już, lecz całkiem inna Do siebie uśmiecham się Dzisiaj sama z sobą pogodzona Wiem czego chcę Teraz na kolanach odpowiadasz za swój grzech Dzisiaj sama z sobą pogodzona Wiem czego chcę W kalekich myślach próżno szukać Pokory, której tak Ci brak Ty będziesz tam ja będę tutaj Czy warto było? Odpowiedz sam Dzisiaj sama z sobą pogodzona Wiem czego chcę Teraz na kolanach odpowiadasz za swój grzech Dzisiaj sama z sobą pogodzona Wiem czego chcę
Submitted by Finntroll — Apr 26, 2025
Zabierz mnie Pozwól poznać obłędu smak, zachowań sens Nie mam już siły by Drogą stromą biec w dół Tak bardzo boję się Cicho tak Krew pulsuje rytmicznie Lecz nie mogę spać Cicho tak Noc gorąca Kaleczy sen nachalny strach Zrozum to! Tam nad przepaścią stoi dziś nasz dom! Nie wiesz jak boli Gdy oddajesz wszystko Nie dostając nic Proszę więc zrozum to! Tam nad przepaścią stoi dziś nasz dom! Odwracam twarz Nie czuję nic Zmurszałych wspomnień bukiet wręczasz mi Teraz to wiem! To Twój świat Zabiera wszystko, co mógłbyś mi dać Nie wiesz jak boli Gdy oddajesz wszystko Nie dostając nic
Submitted by NecroGod — Apr 26, 2025
W odurzeniu ciągły sen, bo nic nie boli Coś od środka zmienia ją wbrew jej woli Przeć do końca? Otrzeć łzy? I nic więcej? Gdy brak słów wsłuchaj się w jej małe serce A teraz śnij słodko i niech się stanie Odchodzi ból szybko i tak zostaje W powodzi łez wciąż się tli wiary płomień Bez niego nic, zupełnie nic nie możesz
Submitted by Finntroll — Apr 26, 2025
Widnokręgu linia Zlewa się z mym niebem Wczoraj nie wierzyłam Dzięki Tobie wierzę w to, że ta baśń będzie wiecznie trwała Ty i ja, choć banalnie to brzmi W górę i dół razem wznosić się i spadać... Obiecałeś mi Otul mnie swym ramieniem Ponieś w noc cichą bez zbędnych słów Przy mnie bądź mój aniele Gdy ziemia ucieka spod stóp Zatopiona w Twoich źrenicach Niczego nie pragnę już Gdy przekroczę granicę Bądź przy mnie tu Czas dla nas zatrzymał się Przeszłość nie ważna już Patrząc wieczności w twarz spokojną tak i milczącą Wiem, nie żałuję Wiem, co straciłam Wiem, tylko jedno ma sens Ty i ja w moim niebie
Submitted by Cyberwaste — Apr 26, 2025
Lęk odchodzi gdzieś daleko tam Wolno budząc się, wpadam w ten oniryczny stan Jedno, czego chcę to znów tam być Tam, gdzie ja a ze mną Ty Poznać chcę żar i uwielbienie Żyjąc już tylko dla Ciebie I choć to głupie - wiem A historia nie ma końca Bardzo proszę Cię przy mnie pozostań!
Submitted by NecroGod — Apr 26, 2025
Dałaś mu to wszystko, czego chciał Trochę sobie wbrew Karmił cię słowem jak wykwintny łgarz Wolno studząc krew Setki tajemnic, nieodkrytych prawd Na wszystko miał odpowiedź Dałaś mu to wszystko, czego chciał Pod pięknych chwil kamuflażem Wolno ginęła Nadzieja Odtąd nie ma go pośród Zdeptanych marzeń Zgubionych drogowskazów Majaczy kształt Odtąd tą drogą będziesz szła Tam twój nowy świat I chociaż tam wewnątrz ciebie Niezmiennie cisza gra Kochasz tą pieśń, tak bardzo chcesz Dopisać dalszy ciąg Setki tajemnic, nieodkrytych prawd Na wszystko miał odpowiedź Dałaś mu to wszystko, czego chciał Pod pięknych chwil kamuflażem Wolno ginęła Nadzieja Odtąd nie ma go pośród Zdeptanych marzeń Zgubionych drogowskazów Majaczy kształt Odtąd tą drogą będziesz szła Tam twój nowy świat
Submitted by Pestilence — Apr 26, 2025
Im głębiej płyniesz Tym bliżej dna I masz to czego chciałaś! Biała ty a czarna ja Obłędnie doskonała! Wtłoczona w matnię szukam jej Bezwiednie tak kołyszę się i zatracam Ciało uwiera śpią demony złe Ona to druga ja odbita w lustrze Niech trwa ten szalony trans I masz to czego chciałaś! Martwa ty, żyję ja Śmiertelnie doskonała
Submitted by VladTheImpaler666 — Apr 26, 2025
Zmarnowany czas I choć tak byłam blisko Odsunąłeś mnie na drugi plan Całkiem nowa ja Chcę zapomnieć i uwolnić się od wspomnień Tysiąc prawd niewidzialnych Skradłeś mi, choć wierzyłam Nowy świat zbyt realny Nowa ja zapominam
Submitted by MetalElf — Apr 26, 2025
Przy tobie spałam jak dziecko Głaskana i bezpieczna Zbudziła nas codzienność Myślami lewituję By znowu dotknąć nieba Nie mogę ci spowszednieć Jak szczegół bez znaczenia Za szklanym tłem Chłodna noc Wabi sny Gdy nie ma cię Gasnąc wołam przyjdź W chłodnej bieli prześcieradeł Zatopiona czekam, aż Niewidzialnym tatuażem pocałunków Znów obudzisz nasze serca dwa Spotkajmy się w pół drogi Los powie nam co robić Ty dla mnie, ja dla ciebie Fatalne przeznaczenie Chcę znowu dotknąć nieba Nie moge ci spowszednieć Jak szczegół bez znaczenia
Submitted by VladTheImpaler666 — Apr 26, 2025
Zegara równy ton Zaprasza przeznaczenie Przerywa twój Nietrwały sen Homogeniczny rytm Godzina po godzinie Nic nie trwa wiecznie Panta rhei Każda chwila tak ulotna Zmienia mnie Nieuchwytna, bezpowrotna Rozpływa się Wśród wezbranej fali życia Unoszę się Choć to droga w jedną stronę Panta rhei
Submitted by Grave666 — Apr 26, 2025