Kłamstwo
I sam już nie wiem, czy to kłamstwo Nie mogą się dowiedzieć, co było prawdą Ostatni na tym świecie, próbuję wszystko ogarnąć Potrzebuję siły, wiem, że nie będzie tak łatwo Głosy w mojej głowie nie przestają do mnie gadać Znowu czas mnie goni, chyba muszę zapierdalać Potrzebuję leków, które w końcu mi pomogą Nie mam siły na gadanie, znowu idę nie tą drogą, którą miałem Iść To chyba nie mój świat, nie mogę zabić barw Które są dla mnie bez sensu Powiedz mi, jak mam znowu wstać? Jeśli nie mam szans Jestem gotowy, by wygrać Wyszedłem na ulicę, kurwy rzucają topory Niech spadają liście, ja dryfuję w insomni Jak zobaczę, to zabiję, poznaj moje demony One patrzą Ci na szyję, jesteś w mojej melodii Wyszedłem na ulicę, kurwy rzucają topory Niech spadają liście, ja dryfuję w insomni Jak zobaczę, to zabiję, poznaj moje demony One patrzą Ci na szyję, jesteś w mojej melodii Nie chcę znów dawać Ci szans, masz czas na naprawienie błędów To chyba był osta-atni raz, nie mogę znowu zasnąć Od zgrzytania zębów leje mi się krew po głowie Pozamykany w czterech ścianach, proszę, pokaż mi drogę do wyjścia Jak zdechnę, to się nikt nie dowie Nie będzie nawet pamiętał, taki los mam wyryty na bliznach Proszę, rozstaw mi trumnę, a położę się w niej Znowu mi się dzieje jakaś krzywda Mam durne pomysły, znowu nie jest okej Głosy w mojej głowie znów gadają o brzytwach Wyszedłem na ulicę, kurwy rzucają topory Niech spadają liście, ja dryfuję w insomni Jak zobaczę, to zabiję, poznaj moje demony One patrzą Ci na szyję, jesteś w mojej melodii Wyszedłem na ulicę, kurwy rzucają topory Niech spadają liście, ja dryfuję w insomni Jak zobaczę, to zabiję, poznaj moje demony One patrzą Ci na szyję, jesteś w mojej melodii Wyszedłem na ulicę, kurwy rzucają topory Niech spadają liście, ja dryfuję w insomni Jak zobaczę, to zabiję, poznaj moje demony One patrzą Ci na szyję, jesteś w mojej melodii
Submitted by VladTheImpaler666 — Jul 07, 2026